Ślęza jesień 2025 – Bilans juniorów mł. na lekki plus
Trzy drużyny juniorów młodszych Ślęzy Wrocław mają za sobą rundę jesienną, sezonu 2024/25.
I WLJM
10. miejsce jakie zajmuje na półmetku rozgrywek pierwszy zespół, nie do końca oddaje jego potencjał. Liczby są jednak bezwzględne, a te pokazują, że nasza drużyna ma na koncie zaledwie 12 pkt, czyli o 5 więcej niż strefa spadkowa.
Można by rzec, że w wielu meczach żółto-czerwonym brakowało szczęścia, bo mimo dobrej gry, przegrywali mecze różnicą jednej bramki, z silnymi rywalami, jak n.p. Zagłębie II Lubin i Olympic Wrocław. Były też jednak spotkania, w których możemy mówić, że drużyna zawiodła. Wymieńmy tu porażkę u siebie z Karkonoszami, a przede wszystkim przegrany mecz w Dzierżoniowie. To, że ten zespół stać na wiele, mogliśmy zobaczyć w starciu z Parasolem, który został rozgromiony 7:0. Co by jednak nie mówić, to tych punktów powinno być trochę więcej i pewnie by było, gdyby trener Bartosz Książkowski miał komfort korzystania ze wszystkich zawodników. Takiego komfortu jednak nie miał, bo niektórzy zawodnicy z kategorii U17 występowali w zespole juniorów starszych, a Karol Chmielewski biegał po trzecioligowych boiskach.
Plan na wiosnę jest jasny. Oddalić się od strefy spadkowej i awansować w tabeli o kilka pozycji. Z tym potencjałem, plan jak najbardziej do zrealizowania.
Jesienią w zespole zagrało 32. zawodników. We wszystkich meczach na boisko wybiegali Iwo Czyczerski i Kacper Kochanek. Najwięcej bramek – 11 – strzelił Alan Szymański.
II WLJM
O drużynie prowadzonej przez trenera Macieja Dębiczaka, możemy śmiało powiedzieć, że stanowiła największe zaskoczenie in plus, spośród wszystkich zespołów ligowych Ślęzy Wrocław. Jak na ten zespół składający się w większości z chłopaków, którzy wiosną będąc trampkarzami spadli z I WLT, potrafił wpłynąć trener Dębiczak, pozostanie jego tajemnicą. W każdym razie potrafił wyzwolić w nich wiarę, że w piłkę grać potrafią i to całkiem nieźle. Nikt chyba jednak nie spodziewał się, że po rundzie jesiennej, Ślęza II będzie liderem rozgrywek II WLJM, a tymczasem tak też się stało. Żółto-czerwoni przegrali tylko jeden mecz i jeden też zremisowali. Pozostałe zakończyły się ich zwycięstwami. Często były to mecze na styku, w których to jednak zawodnicy Ślęzy, dzięki swojemu charakterowi, zdobywali komplet punktów.
Wiosną Ślęza II bronić będzie pozycji lidera, co łatwe na pewno nie będzie. Ten sezon może być jednak doskonałym przetarciem przed kolejnym, gdy ta drużyna już w I WLJM może powalczyć o … Lepiej nie zapeszajmy.
W zespole Ślęzy II jesienią zagrało 32. piłkarzy. Komplet spotkań zanotowali Jakub Lewicki, Szymon Wawrzyniak, Kamil Kasperczyk i Stanisław Grudziński. Najlepszymi strzelcami – po 8 bramek – byli Szymon Wawrzyniak i Jakub Białowąs.
III OLJM
Przez 9. kolejek Ślęza III była liderem rozgrywek III OLJM, by w ostatnich dwóch to prowadzenie utracić. Na dodatek strata do lidera wynosi na półmetku zmagań 5 pkt. Jest to i dużo i mało, i wiosną będzie można powalczyć, by tę stratę zniwelować.
Kalendarz tak się ułożył, że prawdziwe granie dla naszej drużyny zaczęło się dopiero na koniec rundy. Wcześniej Ślęza III wygrywała bardzo wysoko z kolejnymi rywalami, a rolą trenera Wojciecha Małka było sprowadzanie zawodników na ziemię, bo czasami można było odnieść wrażenie, że czuli się zbyt pewnie. Gdy w końcu przyszło poważne granie, niestety, nasza drużyna nie poradziła sobie zbyt dobrze, choć nie można powiedzieć, że grała źle. Remis z Piastem u siebie nie zamykał jeszcze kwestii liderowania po rundzie jesiennej. O tym miał zadecydować wyjazdowy mecz ostatniej kolejki z Parasolem III. W nim górą byli gospodarze, którzy wygrali 2:1 i to oni zajmują obecnie 1. miejsce w tabeli, a nasza drużyna jest wiceliderem.
Mimo tej nie najlepszej końcówki rundy, trzeba ją uznać za bardzo dobrą w wykonaniu Ślęzy III. Wiosną wiele się jeszcze zdarzyć może i mamy nadzieję, że zdarzy się coś jeszcze bardziej pozytywnego.
W rundzie jesiennej w zespole Ślęzy III zagrało 25. zawodników. We wszystkich spotkaniach wystąpili – Bartosz Polański, Adrian Miszewski, Artur Jałocha, Ivan Huba, Maciej Kaczor, Łukasz Adamczyk, Adam Kuśnierek i Michał Czternasty. Ten ostatni był też najlepszym strzelcem zespołu, z 14-stoma golami na koncie.



