Kolejne turnieje z udziałem zespołów Ślęzy

W sobotę i niedzielę (14/15 grudnia) odbędą się turnieje z udziałem zespołów Ślęzy Wrocław.

 
ZIMOWA LIGA ORLICZEK I MŁODZICZEK – sobota godz.14:30 Legnica ul. Hangarowa

To pierwszy z cyklu turniejów, jakie odbywać się będą na boiskach pod balonem kompleksu Olimpijski Football Club w Legnicy. Nie znamy wszystkich przeciwników naszych drużyn, ale przypuszczamy, że rywalizować one będą z tymi sami zespołami co na otwartych boiskach.

V MIĘDZYNARODOWY TURNIEJ „GNIEZNO WINTER CUP” – sobota/niedziela Gniezno ul. Łubieńskiego

W turnieju wystąpią aż 24 zespoły rocznika 2011, które rywalizować będą w trzech halach. W pierwszym dniu toczona będzie rywalizacja grupowa. Ślęza trafiła do grupy E, w której za przeciwników mieć będzie – Chrobry Głogów, Football Factory Przecław, GKS Krzemieniewo, Stilon Gorzów i Przemysław Poznań. Pierwszy mecz nasza drużyna rozegra o godz.14:40.

JAROCIN CUP 2019 sobota Jarocin ul. Franciszkańska 2

Reprezentacja Ślęzy rocznika 2011 podzielona została na dwie drużny. Jedna zagra w Gnieznie, a druga właśnie w Jarocinie. W tm turnieju wystąpi 7. zespołów, które rywalizować będą systemem każdy z każdym. Przeciwnikami Ślęzy będą zespoły – APR Jarocin, APR Poznań, APR Kobylin, Polonia Środa Wlkp, Lech Poznań i Parasol Wrocław. Turniej rozpocznie się o godz.10:00,a Ślęza swój pierwszy mecz rozegra o godz.10:45.

RADWANICE CUP niedziela godz.9:00 i 12:00

W Radwanicach odbędą się dwa turnieje, w których oprócz zespołów chłopięcych, zagrają też najmłodsze piłkarki Ślęzy. W pierwszym z nich zaprezentują się dziewczyny z roczników 2011/2013, a w drugim 2010/2011.

Kornel Machoń powołany na konsultację kadry Dolnego Śląska

W sobotę (14 grudnia) na stadionie przy ul. Na Niskich Łąkach odbędzie się konsultacja selekcyjna reprezentacji Dol-ZPN-u U 2008. Wśród powołanych piłkarzy znalazł się też bramkarz Ślęzy Wrocław – Kornel Machoń.

 
To już nie pierwsze takie wyróżnienie dla Kornela, który na podobną konsultację był powołany również w czerwcu. Naszemu młodemu golkiperowi składamy gratulację i życzymy powodzenia.

Ślęza jesień 2019 – Juniorzy młodsi

Podsumowujemy jesień w wykonaniu zespołu juniorów młodszych, którzy zostali zdegradowani do ligi okręgowej. Czy tak musiało się stać ?

 

W czerwcu cieszyliśmy się z awansu juniorów mł. Ślęzy Wrocław do rozgrywek wojewódzkich, do których nasz zespół powrócił po wieloletniej przerwie. Niestety, pobyt w II WLJM trwał tylko pół roku, bowiem Ślęza nie zdołała utrzymać się w tej klasie rozgrywkowej, choć aby tak się stało zabrakło bardzo niewiele i tak naprawdę śmiało możemy powiedzieć, że ten spadek nastąpił tak naprawdę na własne życzenie.

Wiadomym było przed sezonem, że utrzymanie w II WLJM nie będzie łatwym zadaniem, bowiem akurat te rozgrywki są bardzo specyficzne i w myśl regulaminu degradowane zostają aż cztery zespoły, czyli połowa w nich występujących. Ostatecznie ligę opuściły trzy drużyny, a ostatnią, która się w niej utrzymała była ekipa Bobrzan Bolesławiec, która zdobyła o 2 pkt. więcej od Ślęzy. Już choćby ta różnica pokazuje jak niewiele zabrakło, ale jednak zabrakło. Czy tę niewielką różnicę można było zniwelować ? Zdecydowanie tak. Juniorzy Ślęzy nie tylko mogli, ale powinni zdobyć więcej punktów, ale tak się niestety nie stało.

Na początku sezonu Ślęzie dopisało szczęście, bo choć przegrała mecz z WKS-em Śląskiem II 3:4, to wynik tego meczu został zweryfikowany jako walkower na korzyść 1KS-u. Potem nasi juniorzy mł. rozegrali fatalny mecz z Orłem Ząbkowice Śl. z którym przegrali 2:5. Teraz ta porażka wydaje się tym bardziej bolesna, gdy wiemy, że było to jedyne zwycięstwo Orła w całych rozgrywkach. Optymizmem powiało po wygranym 3:2 starciu w Świdnicy, po którym mogło się wydawać, że 1KS łapie właściwy rytm. Kolejne mecze punktów jednak nie przyniosły. Z Chrobrym nasi juniorzy po dobrej grze przegrali 0:1, a w derbach z Parasolem zabrakło szczęścia, bowiem jedynego gola w tej potyczce, gospodarze zdobyli już w doliczonym czasie. W 6. kolejce Ślęza tylko zremisowała z Bobrzanami, choć mogła i powinna to spotkanie pewnie wygrać. Na koniec pierwszej rundy wrocławianie nie sprostali w Legnicy faworyzowanej Miedz II, z którą przegrali 0:1. Runda rewanżowa rozpoczęła się od porażki 1:2 z WKS-em Śląskiem II. Było to kolejne już spotkanie, w którym nasi juniorzy mł. można by rzec, że sprezentowali punkty swoim przeciwnikom. Remis w Ząbkowicach był też rezultatem zdecydowanie poniżej naszych oczekiwań. Drugie zwycięstwo z Polonią Świdnica, znów dało nam nadzieję, że nie wszystko jeszcze stracone, a sensacyjne zwycięstwo w Głogowie, te nadzieje jeszcze spotęgowało. Niestety, trzy kończące sezon spotkania zakończyły się porażkami Ślęzy, przez co degradacja stała się faktem.

Teraz można powiedzieć, że wystarczyłoby wygrać oba mecze z Orłem Ząbkowice Śląskie, zdecydowanie najsłabszym zespołem w rozgrywkach, który jedyne swoje punkty (4) zdobył w meczach ze Ślęzą, czy też że wystarczyłoby dowieźć korzystny rezultat w starciu z Bobrzanami i bylibyśmy w zupełnie innych nastrojach. Wystarczyłoby, ale tak się nie stało. Gdy dodamy, że aż pięć z ośmiu porażek jakie odnotowała Ślęza, to porażki różnicą jednej bramki, to możemy sobie tylko pogdybać, ile punktów więcej mogło się znaleźć na koncie naszej drużyny. Tymczasem Ślęza zdobyła tych punktów zaledwie 14 i uplasowała się na 7. miejscu.

Ślęza została zdegradowana i nic tego nie zmieni. Wiosną nasi juniorzy mł. zmagać się będą w rozgrywkach okręgowych i w nich będą też mogli zrehabilitować się za nieudaną jesień. Nie ukrywamy, że pełną rehabilitacją stanowić będzie jedynie wywalczenie mistrzostwa OLJM i powrót do ligi wojewódzkiej. Ten zespół jest na to stać, bo choć niestety rzadko, to potrafił pokazać, że drzemie w nim spory potencjał. Z wiarą i nadzieją, że w pełni zostanie on uwolniony, oczekujemy na wiosenne rozgrywki.

Na koniec trochę statystyk. Jesienią w rozgrywkach II WLJM w barwach Ślęzy zagrało 25. piłkarzy. W wszystkich spotkaniach zagrali – Igor Kociemski, Bartosz Ćwiek, Kacper Augustyn i Wiktor Pietrzyk. Czterech zawodników wystąpiło tylko raz. Z 19 zdobytych bramek, aż 12 strzeliło dwóch piłkarzy, mianowicie Kacper Augustyn i Kamil Szewczyk. Każdy z nich 6. razy trafiał do bramki przeciwników.

Ślęza jesień 2019 – juniorki

Juniorki Ślęzy mają za sobą pierwszą rundę w rozgrywkach centralnych. Zapraszamy na jej podsumowanie.

 

 

Po sezonie 2018/19 zreorganizowano rozgrywki w żeńskim futbolu w jego młodzieżowym wydaniu. Zlikwidowana została CLJ U19, a najwyższym poziomem rozgrywkowym stała się Centralna Liga Juniorek U17. Przystąpiło do niej 20. zespołów, a w tym elitarnym gronie znalazła się też i Ślęza Wrocław, która awans do grona najlepszych drużyn w naszym kraju, uzyskała zajmując 4. miejsce w rozgrywkach ligi makroregionalnej U16.

Spodziewaliśmy się, że kluby występujące w CLJ U17 podzielone zostaną na grupy wschodnią i zachodnią. Tymczasem nastąpił podział na północ i południe, co naszym zdaniem nie było sprawiedliwym do końca rozwiązaniem. Żeby nie być gołosłownym wystarczy tylko przytoczyć rezultaty finałowego turnieju MP U16 z poprzedniego sezonu (a w nowym w praktyce grają te same zespoły, w tych samych składach). Tytuł Mistrza Polski w poprzednich rozgrywkach zdobyła Bronowianka Kraków. Wicemistrzem został UKS SMS Łódź, a brązowy medal przypadł SWD Wodzisław Śl. Wszystkie te kluby trafiły do grupy południowej, w której znalazły się też i inne zespoły z tak mocnych regionów jak Małopolska i Górny Śląsk. W tej grupy znalazł się jedyny przedstawiciel Dolnego Śląska czyli Ślęza Wrocław.

Przed inauguracją rozgrywek znaliśmy swoje miejsce w szeregu i nie ukrywaliśmy, że celem jaki sobie postawiliśmy przed sezonem jest zachowanie miejsca w CLJ U17. Ślęza w gronie wszystkich zespołów dysponowała najmłodszą kadrą. Z górnego rocznika (2003) w podstawowej jedenastce wybiegały tylko, jedna z bramkarek Emilia Osowiecka lub Dominika Drucks, oraz Joanna Janik i Wiktoria Tyza. Pozostałe zawodniczki urodziły się w roku 2004 i 2005. Te najmłodsze – Oliwia Szewczyk, Weronika Wybieralska, Julia Ciesielska i Aleksandra Gąsiorek – przez dziwnie skonstruowany regulamin, nie mogły za to grać w rozgrywkach U15. W sumie trener Gustaw Sadowski dysponował bardzo wąska kadrą, bowiem w całym sezonie zagrało zaledwie18. piłkarek, a tak naprawdę 16, bo występy Wiktorii Frankowskiej i wracającej po długiej kontuzji Zuzanny Frączkiewicz, były tylko epizodyczne. Kadra mogła być liczniejsza i mocniejsza, ale na przeszkodzie znów stanął dziwnie skonstruowany regulamin, nie dopuszczających do gry na tym poziomie młodszych dziewczyn, a przecież tak utalentowane piłkarki urodzone w roku 2006, jak m.in. Gabriela Lewicka i Magda Półrolniczak, z pewnością poradziły by sobie w rywalizacji ze starszymi rywalkami, a nawet jesteśmy pewni, że byłyby bardzo mocnymi punktami żółto-czerwonej drużyny.

Sezon rozpoczęliśmy od porażki 1:4 z SWD Wodzisław Śl. Nasze dziewczyny dzielnie trzymały się do przerwy remisując 1:1. W drugiej połowie przeciwniczki były już lepsze, co udokumentowały zdobyciem trzech bramek. To spotkanie zapamiętamy jednak z innego powodu, a mianowicie z czterech rzutów karnych podyktowanych w krótkim odstępie czasu dla SWD, z których żaden nie został jednak wykorzystany. Na drugi mecz wrocławianki pojechały do Opola, a jego przebieg doskonale odzwierciedla powiedzenie, że dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. W tym starciu Unia prowadziła 3:1, ale w doliczonym czasie, w odstępie zaledwie 60. sekund Ślęza zdołała wyrównać. W 3. kolejce do Wrocławia zawitał UKS SMS Łódź, czyli jeden z głównych faworytów do zdobycia mistrzowskiego tytułu. Zespół ten, po rundzie jesiennej zdecydowanie prowadzi w tabeli z kompletem zwycięstw na koncie. SMS stracił podczas rundy jesiennej tylko jednego gola, a zdobyła go zawodniczka Ślęzy – Wiktoria Tyza. Ostatecznie łodzianki wygrały we Wrocławiu 4:1 (tak małą różnicą bramek, oprócz Ślęzy przegrała z tym zespołem jedynie Staszkówka Jelna). Do Krakowa na mecz z Mistrzem Polski – Bronowianką – Ślęza pojechała mocno osłabiona, w zaledwie 14-sto osobowym składzie. Mecz zakończył się wynikiem 3:0 dla gospodyń, ale nie do końca odzwierciedla on przebieg spotkania, w którym wrocławianki zagrały naprawdę dobrze. W 5. kolejce gościliśmy na Sztabowej, UKS Staszkówkę Jelna, czyli jak teraz wiemy, wicelidera po rundzie jesiennej. Jeden z portali ogólnokrajowych, zajmujący się kobiecym futbolem remis w tym meczu (4:4) uznał za największą niespodziankę całej rundy. My jednak odczuwamy po tym spotkaniu spory niedosyt, bowiem świetnie grające w nim wrocławianki były bliskie zdobycia kompletu punktów. Ślęza prowadziła już 4:2, lecz niestety po czerwonych kartkach jakimi ukarane zostały Karina Kruk i Katarzyna Gaber (ta druga za dwie żółte), grając w dziewiątkę korzystnego rezultatu nie udało się dowieźć do końca. Następnie była wyprawa do Łęczniej, o której chcemy jak najszybciej zapomnieć. Był to najgorszy mecz naszej drużyny, zakończony porażką 1:5. W 7. kolejce Ślęza podejmowała w jakże istotnym dla układu dolnej części tabeli meczu, ROW Rybnik. Niestety, po bramce zdobytej w końcówce spotkanie, rybniczanki wygrały 2:1. Ta porażka bardzo bolała, bo 1KS był w tym meczu zespołem lepszym, a jesteśmy też pewni, że gdyby za czerwoną kartkę nie musiała pauzować Karina Kruk, to rezultat byłby zgoła odmienny. Bardzo bliskie zdobycia punktów nasze dziewczyny były też w meczu z Resovią (znów 1:2), ale ponownie czegoś zabrakło. W tym starciu, zabrakło w składzie kolejnego jakże ważnego ogniwa, a mianowicie Sandry Słoty, która kilka dni wcześniej doznała poważnej kontuzji w pucharowej potyczce w Rybniku. Na pierwsze zwycięstwo czekaliśmy zatem do ostatniej kolejki, w której Ślęza bardzo wysoko, bo aż 8:0 wygrała z najsłabszym w całej stawce KKS-em.

9. miejsce w tabeli i 5. zdobytych punktów to dorobek Ślęzy w rundzie jesiennej. Nie ma co ukrywać, że odczuwamy trochę niedosytu, bo tych punktów mogło, a nawet powinno być trochę więcej. Być może zabrakło trochę doświadczenia młodszym od rywalek dziewczynom. Czasami zabrakło też trochę szczęścia, a czasami też naszą drużynę prześladował pech (kontuzje, choroby, kartki). Piłkarki Ślęzy pokazały jednak, że dysponują sporym potencjałem, choć nie zawsze potrafiły ten potencjał wyzwolić.

Tabela nie kłamie i pokazuje wyraźnie, że wiosną o utrzymanie Ślęza rywalizować będzie z Unią Opole (7 pkt) i ROW-em Rybnik (6 pkt). Straty do bezpiecznego miejsca są znikome, ale są i aby je zniwelować, trzeba będzie w rundzie rewanżowej zagrać lepiej i skuteczniej. Wiemy też, że sztab trenerski pracuje nad tym, by kadra zespołu została poszerzona. Mamy nadzieję, że uda się tego dokonać, bowiem nic lepiej nie wpływa na dyspozycję zespołu niż rywalizacja o miejsce w meczowym składzie. Mamy też nadzieję, że tym razem nie będzie już brakować zawodniczek leczących kontuzje. Czekamy na powrót Sandry Słoty i na dojście do pełnej dyspozycji Zuzi Frączkiewicz. Z nimi Ślęza będzie na pewno mocniejsza.

Na koniec jeszcze kilka statystyk. Jak już pisaliśmy jesienią zagrało 18. dziewczyn. We wszystkich meczach wystąpiły – Joanna Janik, Katarzyna Gaber, Zuzanna Dobies, Oliwia Szewczyk, Wiktoria Tyza, Gabriela Igałowicz i Julia Ciesielska. Najwięcej bramek – 6 – strzeliła Karina Kruk.

W imieniu dziewczyn dziękujemy wszystkim kibicom, którzy wspierali zespół jesienią i już z niecierpliwością czekamy na rundę rewanżową, do której podejdziemy z hasłem – Wiosna będzie nasza.

A trampkarze wciąż grają

W sparingowym meczu trampkarzy, Ślęza Wrocław wygrała z Unią Wrocław 2:1

 

Trener Maciej Dębiczak – W poniedziałek rozegraliśmy, kolejny wartościowy sparing, w którym rywalizowaliśmy z Unią Wrocław. Mecz mógł się podobać, bo obfitował w dużą ilość sytuacji bramkowych. Gramy coraz lepiej i mamy nadzieję, że uda nam się poprawić te błędy, które spowodowały, że przegraliśmy 6 meczów w zakończonym niedawno sezonie.

ŚLĘZA WROCŁAW – UNIA WROCŁAW 2:1

Bramki – Rękas, M.Sikora

Ślęza – Grygorcewicz, Pass, Świtaj, Łęcki, Doktoski, Walczyk, Ziglewski, Łazarewicz, Galiński, Korczowski, M.Sikora, J.Sikora, Rękas, Malczyk, Adamczyk, Żugaj, Kulewicz, Lenzu,.

Galeria zdjęć z piłkarskich Mikołajek

Prezentujemy zdjęcia z piłkarskich Mikołajek, jakie odbyły się wczoraj w Hali Wielofunkcyjnej AWF Wrocław.

 

Są one dostępne w galerii lub po kliknięciu w poniższe zdjęcie.

Cóż za debiut drużyny rocznika 2013 i dobry turniej chłopaków z rocznika 2011.

Znakomicie spisali się chłopcy z rocznika 2013 w swym debiutanckim turnieju. Równie dobrze zaprezentowała się też drużyna rocznika 2011.

 

Rocznik 2013

Trener Marcin Dłużniak – świetnie zagrała nasza najmłodsza reprezentacją na turnieju „Bumerang Cup”. Spotkała się z drużynami, które trenują ze sobą nawet ponad rok i zostawiła bardzo pozytywne wrażenie. Chłopcy którzy zaczęli wspólne treningi w październiku, zaczęli zawody troszkę wystraszeni, ale z biegiem czasu było coraz lepiej, a na końcu pokonali niepokonany we wcześniejszych meczach Parasol.

Najlepszym zawodnikiem drużyny wybrany został Filip Korzeniowski.

Wyniki :

Ślęza – Ap Namysłów 2:1
Ślęza – Bumerang Wrocław 1:1
Ślęza – Bumerang Śląski 1:2
Ślęza – Respect 6:0
Ślęza – FC Wrocław Academy 5:0
Ślęza – Parasol Wrocław 3:1

Skład:
Korzeniowski Filip 10 goli
Oledibe Ike 1 gol
Sebastianiuk Dominik 3 gole
Dobrowolski Karol 2 gole
Towarnicki Adam 1 gol
Rybiałek Przemek
Mierzwa Leon
Maruszczak Fryderyk 1 gol

Rocznik 2011

Trener Marcin Dłużniak – W sobotnim turnieju rocznika 2011 wystąpili w większości chłopcy, którzy nie byli na turnieju w Warszawie. Pokazali oni, że potrafią grać w piłkę i mają bardzo duże możliwości, jednak grają bardzo nierówno. Chłopcy wygrali 7 spotkań w tym z najlepszymi drużynami w turnieju, ale też potrafili też po jednym razie przegrać i zremisować z teoretycznie słabszymi przeciwnikami. W turnieju nie była prowadzona klasyfikacja końcowa, jednak gdyby takowa, zajęlibyśmy 3 miejsce. Najlepszym zawodnikiem turnieju wybrany został Michał Łukomski.

Wyniki:

Ślęza – Błękitni 7:0
Ślęza – Prestige 8:1
Ślęza – Parasol 1 4:1
Ślęza – Ap Reissa Konin 4:3
Ślęza – Parasol 2 2:2
Ślęza – AP Namysłów 1:3
Ślęza – Juventus 2:0
Ślęza – FC Wrocław 2 14:0
Ślęza – FC Wrocław 11:0

Skład:
Klauza Adam
Kłodnicki Tristan
Jurasz Michał
Jasiński Bartek
Brej Dominik
Urycki Ksawery
Sebastianiuk Sebastian
Rzhevskyi David
Szpila Filip
Łukomski Michał

MMP U18 w Futsalu – Tak jak przed rokiem

W Chocianowie rozegrany został finałowy turniej Młodzieżowych Mistrzostw Polski U18 w Futsalu.

 
Niestety, naszej drużynie nie udało się, podobnie jak przed rokiem, odnieść zwycięstwa. Złośliwi mogli by powiedzieć, że Ślęza, podobnie jak reprezentacja Polski na dużych imprezach rozegrała trzy mecze – czyli otwarcia, o wszystko i o honor. My jednak tak do tego nie podchodzimy. Już sam awans do grona najlepszych zespołów w naszym kraju traktujemy za duży sukces, tym bardziej, że futsal, co będziemy zawsze powtarzać, stanowi dla naszych piłkarek rodzaj zabawy, podczas długiej zimowej przerwy. Dla nas priorytetem był, jest i będzie zawsze futbol w tradycyjnym jego wydaniu.

Ślęza w Chocianowie tak naprawdę nie grała w futsal, a za to w grze dziewczyn często można było zaobserwować grę typową dla rywalizacji na trawie. Mimo to, nie możemy powiedzieć, że nasze piłkarki zawiodły. Choć wrocławianki przegrały wszystkie mecze, to pokazały w nich całkiem niezłe umiejętności. Najlepiej zaprezentowały się w inauguracyjnym meczu z późniejszym wicemistrzem Polski – AZS-em UW Warszawa. Choć wynik na to nie wskazuje (0:3), Ślęza w tym starciu wcale nie była gorszym zespołem. Wszystko rozbijało się jednak o skuteczność, bowiem wrocławianki zmarnowały wiele doskonałych okazji do zdobycia goli. Drugi mecz z Respektem Myślenice, rozegrany w sobotni poranek był za to najsłabszym w wykonaniu 1KS-u. Można było odnieść wrażenie, że dziewczyny nie do końca zdążyły się obudzić, bo ledwo to spotkanie zaczęło, to już przegrywały 0:2. Na pożegnanie z turniejem Ślęza zmierzyła się z ROW-em Rybnik. Był to inny mecz od pozostałych, bowiem rybniczanki, w kontekście walki o awans potrzebowały odnieść jak najwyższe zwycięstwo i praktycznie cały czas grały z tzw. lotną bramkarką (jedna z zawodniczek z pola). Tu trzeba też zaznaczyć, że w pewnym momencie przewaga liczebna ROW-u była jeszcze większa, bowiem zespół ten, czego nie zauważyli sędziowie, grał szóstką piłkarek (co dziwne, nie wyciągnięte zostały z tego zdarzenia żadne konsekwencje). Ostatecznie ROW wygrał, ale podobnie jak Ślęza już w sobotę mógł wracać do domu.

Czy mogło być lepiej ? Być może. Żałujemy, że jeden z klubów nie pozwolił na udział w tych zawodach piłkarce, która na pewno mocno by wzmocniła 1KS. Szkoda też, że z powodów zdrowotnych do Chocianowa nie mogła pojechać podstawowa bramkarka – Emilia Osowiecka. Z drugiej strony narzekać jednak nie będziemy, powtarzając, że sam udział w turnieju finałowym był już dużym sukcesem. Pozytywem tych zawodów był też udział w nich dużej grupy dziewczyn, które już wkrótce zagrają w turnieju eliminacyjnym MMP U16. W Chocianowie zaprezentowało się ich aż siedem, a możliwość gry ze starszymi, bardzo dobrze grającymi rywalkami, to dla nich doskonałe przetarcie przed czekającą je rywalizacją z rówieśniczkami.

Wyniki :

Ślęza -AZS UW Warszawa 0:3
Ślęza – Respekt Myślenice 1:6 (Kruk)
Ślęza – ROW Rybnik 2:5 (Podkowa, Kucharska)

Ślęza – Dominika Drucks, Katarzyna Gaber, Kinga Podkowa, Aleksandra Olbińska, Karina Kruk, Zuzanna Frączkiewicz, Zuzanna Dobies, Patrycja Piotrowska, Wiktoria Tyza, Aleksandra Kucharska, Gabriela Igałowicz, Olga Sokołowska.
Tytuł mistrzowski zdobył Rekord Bielsko-Biała, który w finale po rzutach karnych okazał się być lepszym od AZS UW Warszawa. Trzecie miejsce zajęła Pogoń Tczew. Wszystkim medalistom serdecznie gratulujemy.

Na koniec jeszcze troszkę się pochwalimy. Podczas turnieju w Chocianowie, obecne tam osoby z PZPN-u wspominały finałowy turniej MMP U16 rozegrany w grudniu 2017 r. we Wrocławiu, mówiąc, że były to najlepiej od lat zorganizowane mistrzowskie zawody. Miło nam to słyszeć.

Dobry mecz trampkarzy

W sparingowym meczu trampkarzy, Ślęza Wrocław przegrała z AP Brzeg Dolny 3:4.

 

Trener Maciej Dębiczak – W meczu, z wyżej notowanym zespołem (3. miejsce w II WLT) zaprezentowaliśmy się z bardzo dobrej strony, grając jak równy z równym. Widać duży postęp w naszej grze, bo przypomnijmy, że 3 miesiące temu przegraliśmy z tym zespołem 1:6. Wszyscy dzisiaj zasługują na pochwałę, bo mecz był na prawdę wymagający.

AP BRZEG DOLNY – ŚLĘZA WROCŁAW 4:3

Bramki – Lenzu 2, M.Sikora

Ślęza – Grygorcewicz, Pass, Łęcki, Ziglewski, Doktorski, Łazarewicz, Żugaj, Konopka, Lenzu, Kulewicz, Sikora, Sikora, Rękas, Prudlak, Adamczyk, Fang, Milewski

W poniedziałek (8 grudnia) o godz.16 na boisku przy ul. Mianowskiego (GEM), Ślęza rozegra sparing z Unią Wrocław.

Weekendowe turnieje

Podczas najbliższego weekendu nasze drużyny uczestniczyć będą w turniejach.

W sobotę w miejscowości Ślęza, rozegrany zostanie turniej „Mane Cup”. Weźmie w nim udział 11.zespołów chłopców urodzonych w roku 2011 i młodszych, a mianowicie po dwie drużyny FC Wrocław Academy i Parasola Wrocław, oraz po jednej AP Talent Trzebnica, AP Reissa Konin, Prestige Football Academy, Juventus Wrocław, AP Namysłów, Błękitni Wrocław i oczywiście Ślęza Wrocław. Turniej rozpocznie się o godz. 14.

W niedzielę w hali przy ul. Przesmyckiego rozegrany zostanie turniej „Bumerang Cup” dla chłopców urodzonych w roku 2013. Dla naszych młodziutkich piłkarzy będzie to pierwsza tego typu impreza, bowiem trenują oni ze sobą zaledwie od dwóch miesięcy. Ślęza w tych zawodach zmierzy się z:
godz.13:56 AP Namysłów
godz.14:35 Bumerang Śląskie
godz.15:27 Bumerang Wrocław
godz.16:45 Respect Wrocław
godz.17:37 Parasol Wrocław