CLJ U17 – Juniorki Ślęzy sprawczyniami ogromnej sensacji

W zaległym meczu 5. kolejki rozgrywek Centralnej Ligi Juniorek, Ślęza Wrocław wygrała z UKS-em SMS Łódź 1:0.

 
7:0, 31:0, 11:1, 8:0 i 10:0 to wyniki SMS-Łódź w dotąd rozegranych meczach w tym sezonie. Dziś ten najlepszy bezwzględnie polski zespół w tej kategorii wiekowej, mający w swoim składzie wyselekcjonowane i bardzo utalentowane piłkarki z całej Polski, wśród których roi się też od reprezentantek Polski zawitał do Wrocławia, by zmierzyć się z dziewczynami reprezentującymi żółto-czerwone barwy Ślęzy Wrocław. Nie ukrywamy, że takim naszym małym celem, było przegrać jak najmniejszą różnicą bramek, bo tak naprawdę nikt chyba nie myślał (oczywiście poza naszymi fantastycznymi piłkarkami), że z SMS-em uda się choć zremisować, a o zwycięstwie to nawet nie próbowaliśmy marzyć, a tymczasem… Dziewczyny wycięły niesamowity numer.

Już pierwsze minuty meczu pokazały, że zdecydowany faworyt nie będzie miał dziś łatwo. Wrocławianki były bardzo skoncentrowane, głównie na grze defensywnej, starając się by popełnić jak najmniejszą ilość błędów i to się udawało. Zespół z Łodzi osiągnął optyczną przewagę, z której niewiele jednak wynikało. Pierwszy starzał w tym starciu oddany został w 11 min. ale stojąca w bramce Ślęzy Natalia Skużybut zbiła go nad poprzeczkę. Jeszcze jedną w pierwszej połowie okazję miały łodzianki, gdy piłka przypadkowo odbiła się od jednej z nich, ale i tym razem Natalia Skużybut zachowała czujność. Na więcej już nasze dziewczyny przyjezdnym nie pozwoliły, grając bardzo zdyscyplinowanie i do bólu realizując taktykę nakreśloną przez trenera. Ślęza nie zamierzała poprzestać tylko na obronie swojej bramki, bo gdy tylko nadarzała się ku temu okazja, też szukała swoich szans na otwarcie wyniku. Niecelnie z dystansu uderzyła Karina Kruk. Bardzo niewiele brakowało by piłkę w siatce umieściła w 20 min. Sandra Słota, która zamykała długi słupek po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Trzeba też jeszcze wspomnieć o rajdzie Julii Ciesielskiej, która minęła kilka rywalek i zatrzymana została przez kolejną dopiero w polu karnym. Zdaniem niektórych nie było to prawidłowe zatrzymanie, ale my zgadzamy się z interpretacją tej sytuacji przez sędziującą dziś Agnieszkę Damasiewicz.

W drugiej części gry wśród łódzkiego obozu pojawiać się zaczęła irytacja, która wynikała z tego, że piłkarki SMS-u nie miały sposobu na doskonale funkcjonującą drużynę 1KS-u. Wrocławiaki wciąż imponowały dyscypliną w grze, a do tego grały też bardzo ofiarnie, nie dopuszczając zawodniczki zespołu gości do strzałów. Próbowały za to strzelać z dystansu, niestety bez powodzenia, Katarzyna Gaber i Karina Kruk. SMS pierwszy strzał oddał w tej części meczu dopiero w 67 min. z którym jednak z łatwością poradziła sobie nasza bramkarka, która też imponowała pewnym łapaniem piłek przy dośrodkowaniach przyjezdnych. Kolejne próby z dystansu łodzianek były bardzo kiepskiej jakości, co wynikało też chyba z coraz większą ich frustracją. A Ślęza grała coraz śmielej i odważniej. W 76 min. Karina Kruk wyłożyła jak na tacy piłkę Oli Gruchale, a ta ku naszej rozpaczy z kilku metrów nie trafiła w bramkę. W 81 min. futbolówka zatrzepotała w siatce bramki SMS-u po strzale Kariny Kruk, która jednak była na pozycji spalonej. Im bliżej końca, tym łodzianki oddawały coraz bardziej rozpaczliwe strzały z nieprzygotowanych pozycji. Tylko jeden, z 86 min. był groźny, ale i tym razem na wysokości zadania stanęła nasza bramkarka. Minęła 90 minuta, a pani arbiter pokazała, że mecz potrwa o 3 minuty dłużej. W pierwszej z nich Ślęza przeprowadziła kapitalną akcję. Karina Kruk podała piłkę do Sandry Piasecznej, a ta przekazała ją Oli Gruchale, która tym razem już się nie pomyliła i po chwile utonęła w uściskach swoich koleżanek. Minęły jeszcze 2 minuty i to co wydawało się, że nie miało prawa się stać, stało się faktem. Ślęza Wrocław wygrała z UKS-em SMS Łódź. Potem była już tylko szalona radość i chóralne śpiewy.

Zastanawialiśmy się, które nasze piłkarki zasłużyły dziś na największe wyróżnianie, ale po takim meczu nie będziemy przyznawać indywidualnych ocen. Wygrał po prostu zespół, którego każde ogniwo funkcjonowało doskonale. Brawo dziewczyny.

Trener Gustaw Sadowski – Chciałbym przede wszystkim podziękować rezerwowym. Dziewczyny cały mecz wspierały i stresowały się jak te na boisku. Jestem mega dumny z całego zespołu, ale z respektem pamiętamy o ciężkiej pracy jaka jeszcze nas czeka.

ŚLĘZA WROCŁAW – UKS SMS ŁÓDŹ 1:0 (0:0)

1:0 Gruchała 90+1′

Ślęza – Skużybut, Dobies (90’Piaseczna), Igałowicz, Gaber, Półrolniczak, Szewcxzyk, Tyza (72’Frączjkiewicz), Ciesielska, Słota, Gruchała, Kruk.

rezerwa – Drucks, Janik, Gąsiorek

Juniorki zagrają z potentatem

W środę (28 października) o godz.14:15 w Centrum Piłkarskim Ślęzy Wrocław – Kłokoczyce, rozegrany zostanie zaległy mecz 5. kolejki rozgrywek Centralnej Ligi Juniorek U17 pomiędzy Ślęzą Wrocław i UKS-em SMS Łódź.

 
Nie ma co ukrywać, że szansę na zdobycz punktową w tym meczu są nikłe. UKS SMS Łódź to zespół z całkiem innej półki, niż wszystkie pozostałe w rozgrywkach CLJ. Klub z Łodzi posiada w swojej kadrze utalentowane piłkarki z całej Polski, a wiele z nich reprezentuje Polskę w młodzieżowych reprezentacjach. Żeby nie być gołosłownych, powiedzmy tylko, że w pięciu dotąd rozegranych meczach, UKS SMS strzelił 67 bramek, a najniższe zwycięstwo odniesione przez łodzianki to 7:0 z ROW-em Rybnik. Czy mamy zatem bać się konfrontacji z tym potentatem w młodzieżowym futbolu w żeńskim wydaniu. W żadnym wypadku. Chcemy by dziewczyny zagrały na pełnym luzie, a przy tym jak najlepiej jak potrafią. W ubiegłym sezonie Ślęza była jedyną drużyną, która strzeliła bramkę UKS-owi. Może i tym razem uda się to uczynić.
Sędziuje – Agnieszka Damasiewicz

Mecz bez udziału publiczności

DLT – Dziewczyny z charakterem

W meczu 4. kolejki Dolnośląskiej Ligi Trampkarek, Ślęza Wrocław zremisowała z Polonią Świdnica 3:3.

 
Doskonałe widowisko zaserwowały nam piłkarki Ślęzy i Polonii. Zakończyło się ono podziałem punktów, co w praktyce oznacza, że Polonia do rozgrywek makroregionalnych awansuje z 1. miejsca, czego tej drużynie gratulujemy. Ślęza też jest już bardzo bliska awansu na ten szczebel rozgrywkowy i nie wyobrażamy sobie by tego awansu nie wywalczyła.

Nasza drużyna przystąpiła do dzisiejszego meczu w bardzo osłabionym składzie, bez m.in Hani Wieczerzak, Ali Kuriaty i Hani Mikos, a jak wiemy każda z tych dziewczyn jest reprezentantką Dolnego Śląska. Przypomnijmy też, że ze względów regulaminowych, w DLT nie mogą grać te nasze dziewczyny z rocznika 2006, które występują w lidze juniorek. W sumie w podstawowej jedenastce Ślęzy zagrały tylko trzy zawodniczki z górnego rocznika dla tej kategorii wiekowej, a w Polonii takich było siedem. Drużyna gości też mocno przeważała nad naszą pod względem warunków fizycznych, ale już umiejętnościami piłkarskimi niekoniecznie.

Ślęza od pierwszych minut uzyskała przewagę. Bardzo dobrych okazji do otwarcia wyniku nie wykorzystały Gosia Rogus i Wiki Gąsiorek. W obu przypadkach uprzedziła je doskonale interweniująca bramkarka Polonii, która była bezwzględnie najjaśniejszym punktem swojego zespołu. Nasza drużyna próbowała też uderzać z dystansu, tak jak choćby w 7 min. uczyniła Kasia Musiałowska. Najlepszej okazji, a był nią rzut karny, nie wykorzystała w tym okresie Natalka Witkowska. Zemściło się to na nas w 15 min. gdy po lekkim strzale jednej ze świdniczanek, piłka dostała niesamowitej rotacji i wpadła do bramki. Po straconym golu Ślęza znów atakowała i znów została skarcona, bo w 21 min. było już 0:2. Taki obrót wydarzeń, mógłby niejedną drużynę zniechęcić, ale nie 1KS. W 24 min. w sytuacji sam na sam Julka Guzek przegrała z bramkarką. Ta sama zawodniczka, chwilę potem uderzając z ostrego kata trafiła w boczną siatkę. W 28 min. tuż nad poprzeczką uderzyła Kasia Musiałowska. W rewanżu, podobnie uczyniła piłkarka z zespołu gości. Kolejna próba Natalki Witkowskiej była za lekka, by zaskoczyć świetną golkiperkę ze Świdnicy, a Wiki Gąsiorek z dobrej pozycji posłała futbolówkę wysoko nad poprzeczką. Napór żółto-czerwonych przyniósł wreszcie pożądany skutek w 32 min. gdy po podaniu Pauliny Krok-Orzechowskiej, kontaktowego gola strzeliła Natalka Witkowska. Ta sama piłkarka ponownie uderzała piłkę w 37 min. lecz i tym razem padła ona łupem bramkarki przyjezdnych. Jeszcze przed przerwą dwa groźne, acz niecelne uderzenia oddały świdniczanki.

Piłka to jest gra paradoksów, bowiem w pierwszej połowie, gdy Ślęza była zdecydowanie lepsza, więcej bramek strzeliła Polonia, a w drugiej, gdy mecz się wyrównał, a momentami przeważała Polonia, to skuteczniejsze były wrocławianki. W 50 min. ponownie bramkarka Polonii poradziła sobie z próbą strzelecką Natalki Witkowskiej. Z kolei w 52 min. niecelnie uderzyła jedna z zawodniczek Polonii. W 54 min. młode piłkarki Ślęzy zupełnie odpuściły krycie, co poskutkowało tym, że na tablicy wyświetlił się rezultat 1:3. Na szczęście reakcja wrocławianek była szybka, bo już w 57 min. po znakomitej indywidualnej akcji, Natalka Witkowska wyłożyła piłkę jak na tacy Paulinie Krok-Orzechowskiej, dzięki czemu Ślęza znów złapała kontakt. Minęły kolejne 2 minuty i był już remis. Doprowadziła do niego Julka Guzek, której asystowała Gosia Rogus. Im bliżej końca meczu tym groźniejsze były świdniczanki, które nie wykorzystały kilku niezłych okazji by ponownie objąć prowadzenie. Ze zwycięstwa nie rezygnowały też nasze piłkarki, ale i one żadnej z szans by strzelić zwycięskiego gola już nie wykorzystały.

Trener Damian Burtowski – Kolejny mecz Dolnośląskiej Ligi Trampkarek, pierwszy na własnym boisku. Możemy być zadowoleni z naszego występu. Graliśmy mądrze, ładnie, ale przede wszystkim zespołowo. Zabrakło trochę szczęścia, a może spokojnej głowy w sytuacjach kluczowych (a czasem po prostu sędziów). Dzisiejszy mecz jest kapitalnym prognostykiem na przyszłość. Teraz praca, praca i jeszcze raz praca.

ŚLĘZA WROCŁAW – POLONIA ŚWIDNICA 3:3 (1:2)

0:1 ? 15′
0:2 ? 21′
1:2 Witkowska 32′
1:3 ? 54′
2:3 Krok-Orzechowska 57′
3:3 Guzek 59′

Ślęza – Gan, Wilk, Butwicka, Ambroży (70’Wróbel), Zadka (80’Czajkowska), Musiałowska, Guzek, Gąsiorek, Witkowska, Rogus, Krok-Orzechowska (59’Graba)

VII OLM (gr.2) – Tym razem chłopcy byli zdecydowanie lepsi

W meczu 8. kolejki rozgrywek VII Okręgowej Ligi Młodzików (grupa 2), Ślęza VI Wrocław (dziewczyny) przegrała z Fair-Play Wrocław 0:14.

 

Wynik może szokować, ale my nic sobie z niego nie robimy. Dziś naszym młodziutkim piłkarkom przyszło mierzyć się z chłopakami z zespołu lidera, niepokonanego dotąd Fair-Play Wrocław. Ślęza zagrała w składzie daleko odbiegającym od podstawowego, złożonym z dziewczyn z rocznika 2009, a także po jednej z 2008 i 2011. Nie ma co ukrywać, że przewaga chłopaków była ogromna, ale my możemy być zadowoleni z postawy dziewczynek, które nie zważając na wynik, grały bardzo ambitnie i ani na moment nie spuściły głów. Warto też pochwalić drużynę gości. Chłopcy pokazali kawał fajnego futbolu, potwierdzając, że nie przypadkowo są zdecydowanie najlepszym zespołem w tej lidze.

ŚLĘZA VI WROCŁAW (dziewczyny) – FAIR-PLAY WROCŁAW 0:14 (0:9)

Ślęza VI – Mason, Wróbel, Olaczek, Batko, Kawa, Łatkowska, Łapajerska, Szot, Jezierska oraz Grzegorek, Lisowska, Matkowska, Popławska, Gorczyca.

III OLM – Tylko goście strzelali bramki

W meczu 10. kolejki rozgrywek III Okręgowej Ligi Młodzików, Ślęza II Wrocław przegrała z Piastem Żmigród 0:3

 
Trener Gustaw Sadowski – Przeciwnik był dziś skuteczniejszy. Na pewno można wynieść pozytywy z tego spotkania, ale dużo pracy jeszcze przed nami, aby efektem naszej gry był pozytywny wynik.

ŚLĘZA II WROCŁAW – PIAST ŻMIGRÓD 0:3 (0:3)

bramki – 43′, 48′, 54′

Ślęza II – Bukowski, Wawrzyniak, Czyczerski, Zimoch, Małek, Kubik, Zahajko, Dereń, Sot, Molczyk, Koniszewski, Berezowski-Barton.

IV OLJM – Pełna koncentracja równa się wysokie zwycięstwo

W meczu 11. kolejki rozgrywek IV Okręgowej Ligi Juniorów Młodszych, Ślęza II Wrocław wygrała z Forzą II Wrocław 8:0.

 
Trener Daniel Drozd – Mecz, w którym trzeba było być cały czas skoncentrowanym, bo ze słabszymi przeciwnikami najłatwiej o niepotrzebne błędy i głupio stracone bramki. Mimo przewagi i ciągłej gry na połowie przeciwnika dość późno strzelamy pierwszą bramkę przez ich dobre zorganizowanie w obronie. W drugiej połowie przewaga była jeszcze większa i brawo dla zawodników za wykorzystanie tego i udokumentowanie wysokim wynikiem.

FORZA II WROCŁAW – ŚLĘZA II WROCŁAW 0:8 (0:2)

0:1 Machała (as. Doktorski) 32′
0:2 Walerowicz (Trzeciakiewicz) 40′
0:3 Walerowicz (Smulikowski) 59′
0:4 Sikora (Tokarski) 62′
0:5 Machała (Patryło) 74′
0:6 Machała (Zadka) 75′
0:7 Walerowicz (Tokarski) 78′
0:8 Machała (Wajda) 88′

Ślęza II – Wencel, Marczak, Tokarski, Doktorski, Sowiński, Łęcki, Trzeciakiewicz, Walerowicz, Machała, Sikora, Smulikowski oraz Wajda, Zadka, Patryło, Pigulski, Dyrka, Szmajdziński

III WLM – Udany rewanż

W rozegranym w Wałbrzychu meczu 9. kolejki II Wojewódzkiej Ligi Młodzików, Ślęza Wrocław wygrała z miejscowym Górnikiem Nowe Miasto 2:0.

 

Trener Kacper Gawlak – W sobotę rozegraliśmy mecz na wyjeździe z Górnikiem Nowe Miasto Wałbrzych. W pierwszej połowie oglądaliśmy chyba najgorsze momenty w całej rundzie. Byliśmy bardzo niedokładni co skutkowało bardzo dużą ilością sytuacji przeciwników, jednak z każdej sytuacji ratował nas Kornel. W 15 min również bardzo dobrze interweniował broniąc rzut karny. Niespełna 3 minuty później, po jednej z nielicznych sytuacji wychodzimy na prowadzenie i na przerwę schodzimy z wynikiem 1:0. Druga połowa zdecydowanie lepsza w naszym wykonaniu. Zaczęliśmy kontrolować spotkanie i to my byliśmy zespołem dłużej utrzymującym się przy piłce. Dużo pracy jeszcze przed nami. Pracujemy dalej.

GÓRNIK NOWE MIASTO WAŁBRZYCH – ŚLĘZA WROCŁAW 0:2 (0:1)

Bramki – Dudzik, Grzywaczewski

Ślęza – Machoń, Jędruch, Wieczorek, Stępniewski, Baczul, Musiałkiewicz, Zemlyak, Ciszek, Dudzik, Grzywaczewski, Zalewski, Włodek

VI OLT – Zawiodła skuteczność

W meczu 10. kolejki rozgrywek VI Okręgowej Ligi Trampkarzy, Ślęza II Wrocław zremisowała z Parasolem III Wrocław 1:1.

 
Trener Wojciech Czwartos – Niestety przegrany remis. Byliśmy lepsi, stworzyliśmy sobie zdecydowanie więcej sytuacji od przeciwnika, ale wykorzystaliśmy tylko jedną. Ale wcale to nie oznacza, że zagraliśmy słabo. Kolejny mecz wyglądamy dobrze, jestem zadowolony z chłopaków, po prostu zawiodła skuteczność. Podnosimy głowy do góry i pracujemy dalej.

ŚLĘZA II WROCŁAW – PARASOL III WROCŁAW 1:1 (0:1)

bramka – Majewski

Ślęza II – Makowiecki, Paszkowski, Buchman, Tyca, Witczak, Brodko, Aleksandrowicz, Sekulski, Ben Nouir, Majewski, Piaseczny oraz Jarzębiński, Kobus, Samołyk, Kunysz, Ryba, Sierpowski

Zdjęcia z meczu dostępne są w galerii.

Nieudana sobota zespołów grających w OLM

Wszystkie grające w sobotę w ligach okręgowych, zespoły młodzików Ślęzy przegrały swoje mecze.
10. kolejka V Okręgowej Ligi Młodzików

 

ŚLĘZA III WROCŁAW – PARASOL III WROCŁAW 0:1 (0:0)

Ślęza III – Mszyca, Grzegorczyk, Kuryło-Gołoś, Kołodziejski, Kowalewski, Świat, Sempik, Sokołowski, Śniegoń

Spotkanie dwóch czołowych drużyn V Okręgowej Ligi Młodzików rozpoczęło lepiej dla gości, którzy w pierwszych minutach mieli przewagę optyczną, co zaprocentowało sytuacjami podbramkowymi jakie stworzył sobie Parasol III. Najgroźniejszą z nich była ta z 3. minuty, kiedy to piłka po strzale jednego z zawodników rywali trafiła w słupek bramki strzeżonej przez Oliwiera Mszycę. W kolejnych fragmentach pierwszej części gry coraz lepiej prezentował się już jednak zespół Ślęzy III. W 14. minucie po znakomitej akcji i uderzeniu futbolówki przez Oliwiera Świata golkiper Parasola z trudem wybił piłkę na rzut rożny, a niedługo potem obrońca gości dobrą interwencją uprzedził składającego się do strzału Antoniego Sempika. Ekipa Parasola III nie pozostawała dłużna i w 19. minucie futbolówka po uderzeniu jednego z rywali obiła naszą poprzeczkę. Do przerwy było jednak bez goli.
W drugą połowę lepiej weszli goście, którzy mieli okazje do wyjścia na prowadzenie. Na szczęście świetnie w naszej bramce spisywał się Mszyca. W 43. minucie znakomitą szansę dla Ślęzy zmarnował Sempik. Niestety zemściło się to chwilę później, kiedy rywale wyszli na prowadzenie. Mimo kilku okazji z obu stron w następnych minutach wynik pojedynku nie uległ już zmianie i mecz ten zakończył się ostatecznie wynikiem 0:1 dla Parasola III.

Zdjęcia z meczu dostępne są w galerii.

9. kolejka VI Okręgowej Ligi Młodzików

POGOŃ SYCÓW – ŚLĘZA IV WROCŁAW 2:1

bramka samobójcza

Ślęza IV – Wawrzyniak, Kotlarz, Czternasty, Borodycz, Graczyk, Miszewski, Nosewicz, Wiśniowski, Słaba oraz Osika, Wysmyk

Trener Kacper Zbroiński – Ponownie IV zespół młodzików rozgrywa dwie zupełnie różne połowy. Pierwsza część spotkania pod dyktando gospodarzy, nie potrafimy zorganizować gry, zbyt szybko chcemy progresować akcje, piłkę próbujemy utrzymać zbyt blisko swojej bramki. Tracimy dwa gole do przerwy po stałym fragmencie i szybkiej akcji Pogoni. Druga połowa to inna historia, utrzymujemy piłkę cały czas na połowie przeciwnika, stwarzamy wiele sytuacji i mamy mnóstwo rzutów rożnych, po jednym z nich pilka trafia zawodnika Pogoni i wpada do bramki. Niestety skuteczność zawodzi i nie wykorzystujemy już żadnej dogodnej sytuacji. Muszę pochwalić zespół za reakcje i grę w drugiej połowie. Martwi kolejny mecz w którym nie gramy 60 minut na miarę możliwości

8. kolejka VII Okręgowej Ligi Młodzików (grupa 1)

ŚLĘZA V WROCŁAW – BUMERANG WROCŁAW 2:5

0:1 ? 15′
0:2 ? 23′
0:3 ? 31′
1:3 Juszkiewicz 53′
1:4 ? 53′
2:4 Łukaszów 55′
2:5 ? 59′

Ślęza, Kasprzykowski, Such, Kornalewicz, Mazur, Adamczyk, Łukaszów, Juszkiewicz Bondarewicz, Bajka oraz Krzykwa, Galinski, Waloch, Huminiak

Od pierwszych minut tego spotkania lepsze wrażenie sprawiała Ślęza. Nasi piłkarze już na początku pojedynku stworzyli sobie dogodne sytuacje do zdobycia gola, w tym strzał Jerzego Juszkiewicza, po którym piłka trafiła w spojenie słupka z poprzeczką. Potem pojedynek się wyrównał, a zespół Bumerangu coraz śmielej gościł pod bramką strzeżoną przez Szymona Kasprzykowskiego. Chociaż podopieczni trenera Wojciecha Małka odpowiedzieli strzałem w poprzeczkę Jakuba Łukaszowa, to już w kolejnych minutach z lepszej strony pokazywali się rywale. Efektem ich przewagi były dwie zdobyte bramki. Ślęza miała w tej części gry jeszcze jedną okazję, ale piłka po rzucie wolnym dla naszej drużyny trafiła w słupek.
Tuż po wznowieniu gry w drugiej połowie przeciwnik zdobył trzeciego gola. Nie załamało to jednak Ślęzy, która chwilę później za sprawą Juszkiewicza zdobyła bramkę na 1:3. Wydawało się, że nasi zawodnicy pójdą za ciosem, ale w dalszych fragmentach spotkania znów groźniej było pod naszą bramką. Dobrze jednak między słupkami spisywał się wprowadzony po przerwie Ignacy Krzykwa. W 45. minucie mogło być 2:3, ale zespół trenera Małka nie wykorzystał dobrej sytuacji do strzelenia gola. Potem mieliśmy kolejne okazje, ale to rywale cieszyli się ze zdobycia następnej bramki. Co prawda nasi piłkarze odpowiedzieli chwilę później pięknym golem Łukaszowa (asysta Łukasz Adamczyk) to ostatnie słowo należało w tym pojedynku do Bumerangu. Ostatecznie zakończył się on wynikiem 2:5.

Zdjęcia z meczu d0stępne są w galerii.

WLJS – Bardzo wysoko przegrane derby

W meczu 11. kolejki rozgrywek Wojewódzkiej Ligi Juniorów Starszych, Ślęza Wrocław przegrała z Parasolem Wrocław 1:8

 

Trener Tomasz Woźnicki – Brutalna weryfikacja zawodników, którzy do tej pory byli uzupełnieniem składu lub grali mniej. Jak najbardziej zasłużone zwycięstwo Parasola.

 
PARASOL WROCŁAW – ŚLĘZA WROCŁAW 8:1

1-0 ??? 12′
2-0 ??? 20′
3-0 ??? 25′
4-0 ??? 37′
4-1 Flarski (as. Pietrzyk) 55′
5-1 ??? 65′
6-1 ??? 68′
7-1 ??? 72′
8-1 ??? 75′

Skład: Dąbrowa – Ćwiek(65′ Stelmaszek), Grudziński, Chmielewski, Rzchevskiy (65′ Olszak), Cygan, Pietrzyk (85′ Świerad), Flarski, Grochowicki (65′ Mleczak), Stożek, Błażewicz (65′ Mikołajczak)