Ślęza jesień 2025 – Niedosyt juniorów
Zespół juniorów Ślęzy Wrocław uplasował się na 4. miejscu, po rundzie jesiennej, w rozgrywkach I Ligi Wojewódzkiej.
Ślęza od wielu już sezonów zajmuje miejsce w czołówce drużyn rywalizujących w I WLJ. Nic pod tym względem się nie zmieniło i w obecnych rozgrywkach, ale też brak awansu do ligi makroregionalnej stanowi jednak niedosyt i powoduje, że wiosną nasza drużyna ponownie będzie musiała zmagać się w rozgrywkach dwóch prędkości, bo dysproporcja pomiędzy czołówką, a resztą stawki, jest w nich aż nadto widoczna.
To, że awans do makroregionu uzyskuje się po rundzie jesiennej jest ok, ale same rozgrywki nie są do końca sprawiedliwe. Duże znaczenie ma w nich terminarz, który dla jednych jest bardziej sprzyjający, a dla innych mniej. Są drużyny grające więcej meczów u siebie, a to też znaczy, że inne grają na własnym boisku mniej. Co gorsza, zdarza się, że z tymi mocniejszymi niektórzy muszą grać tylko na wyjazdach, a tak też było w przypadku 1KS-u, który już na samym starcie musiał wybrać się do Głogowa i Polkowic. Warto by może zastanowić się nad zmianą formuły rozgrywek i stworzyć I i II ligę wojewódzką, w każdej po osiem zespołów. Dzięki temu poziom tych rozgrywek by się wyrównał, a grając systemem mecz i rewanż (dałoby to 14 spotkań w rundzie), stałyby się one bardziej sprawiedliwe. To tylko takie nasze dywagacje, które nie zmieniają jednak faktu, że Ślęza była w stanie awansować, lecz tego nie uczyniła.
Na pierwszy mecz Ślęza udała się do Głogowa, by zmierzyć się ze zdecydowanie najlepszym, jak się później okazało, zespołem w całej stawce, a takim był Chrobry. Mimo niezłej gry żółto-czerwonych, lepsi okazali się być gospodarze, którzy wygrali 2:0. Humory nam się poprawiły, po zwycięstwie w kolejnym starciu z FC Wrocław Academy, lecz niestety kolejny wyjazd, tym razem do Polkowic, zakończył się porażka aż 0:3. Po 3. kolejkach Ślęza miała zaledwie 3 pkt, co plasowało nasz zespół w dolnych rejonach tabeli. Następne dwa mecze z beniaminkami wzbogaciły konto 1KS-u o 6 pkt. Gdy wydawało się, że wszystko zmierza w dobrą stronę, nasza drużyna zawiodła w potyczce na własnym boisku, zaledwie remisując z Karkonoszami. Szanse na awans wciąż jeszcze były, tym bardziej, że żółto-czerwoni wygrali kolejne trzy mecze, w tym z będącym wówczas na 2. miejscu Olympicem. Po tym spotkaniu Ślęza miała wszystko w swoich rękach. Wystarczyło tylko i aż wygrać pozostałe starcia. Tymczasem wszystko posypało się po porażce w 10. kolejce z WKS-em Śląskiem. W meczu tym nasz zespół prowadził 2:0, by przegrać 2:4. Szanse na awans pozostawały już tylko iluzoryczne i ostatecznie tego awansu wywalczyć się nie udało.
W rundzie wiosennej nasza drużyna grać będzie w praktyce o przysłowiową pietruszkę, co nie znaczy, że rundę rewanżową odpuści.
Podsumowując jesień, trzeba jeszcze zaznaczyć, że spora grupa juniorów znalazła się w kadrze pierwszego zespołu i miała możliwość zaprezentowania się na boiskach III ligi.
W rundzie jesiennej w zespole Ślęzy zagrało 25. zawodników. Komplet spotkań zaliczyli Bartosz Szczepaniak, Tomasz Wróbel, Maciej Góral, Jakub Nowak, Błażej Bagiński i Mateusz Baczul. Najwięcej minut (1087) na murawie spędził Błażej Bagiński. Najwięcej bramek (11) strzelił Sebastian Jezierski.



