CLJ U18 – Najważniejsze, że komplet punktów pozostał we Wrocławiu
W meczu 12. kolejki Centralnej Ligi Juniorek U18, Ślęza Wrocław wygrała z GKS-em Gieksą Katowice 2:1.
Ileż to razy widzieliśmy dobry mecz, który punktów jednak nie przynosił. Dziś byliśmy świadkami, delikatnie mówiąc, przeciętnego spotkania w wykonaniu naszych juniorek, ale za to zakończonego zwycięstwem.
Pierwsza połowa była niełatwa do oglądania. Było dużo szarpaniny, a płynności w grze brakowało. Czasami można było odnieść wrażenie, że dziewczyny mają problemy z rozróżnieniem kolorów, często oddając piłkę swoim rywalkom. Te też nic wielkiego nie prezentowały, ale udało im się oddać pierwszy strzał w tym spotkaniu, z którym bez problemu poradziła sobie Oliwia Śmiechowicz. Ślęza była bliska objęcia prowadzenia w 14 min. gdy po dośrodkowaniu Moniki Piekarskiej, mająca przed sobą tylko bramkę Natalia Zonenberg, nie trafiła w piłkę. Kolejne minuty to przede wszystkim chaos, a w nim lepiej odnalazły się katowiczanki, które w 28 min. objęły prowadzenie. W 36 min. mogły one prowadzić wyżej, czemu jednak zapobiegła odważnym wyjściem bramkarka Ślęzy. Na pierwszy strzał naszego zespołu czekaliśmy do 36 min. Oddała go, obsłużona doskonałym podaniem przez Sandrę Piotrowską, Magdalena Piosna i dzięki temu 1KS doprowadził do wyrównania. W tej części meczu Ślęza była w 100% skuteczna, bo w 43 min. Marta Szwarc sprawiła, że nasz zespół schodził prowadząc 2:1.
W drugiej odsłonie, dziewczyny grały zdecydowanie lepiej, lecz paradoksalnie, nie zdobyły w tej części meczu gola, choć kilka okazji ku temu miały. krótko po wznowieniu gry, Marta Szwarc posłała piłkę nad poprzeczką. Swoje okazje miała też Sandra Piotrowska, która w 58 min. posłała futbolówkę obok słupka, a w 72 min. jej strzał z ostrego kąta obroniła katowicka bramkarka. Było też kilka nieudanych uderzeń z rzutów wolny, a także dobrej jakości strzał Oliwii Stachury, obroniony doskonale przez golkiperkę GKS-u. Piłkarki ze Śląska w tej części meczu nie mieli wielu okazji, ale starały się do końca doprowadzić do wyrównania. Już w doliczonym czasie jedna z katowiczanek zdecydowała się na strzał, którym jednak nie zaskoczyła Oliwii Śmiechowicz.
Trener Kamil Łukojć – Cieszy przede wszystkim zwycięstwo i trzy punkty, które zostają we Wrocławiu. Jeśli chodzi o grę, pierwsza połowa była bardzo chaotyczna – brakowało nam dokładności, przez co popełnialiśmy proste błędy, które napędzały rywalki i prowadziły do groźnych kontr. W drugiej połowie wyglądało to znacznie lepiej. Potrafiliśmy uspokoić grę w kluczowych momentach, kontrolować przebieg spotkania i skutecznie odpierać ataki przeciwnika. Brawa dla dziewczyn za zaangażowanie i walkę do samego końca. Pokazały charakter i determinację, a to cechy, które zawsze chcemy widzieć w tej drużynie. Jest jeszcze nad czym pracować, ale cieszy fakt, że potrafimy wyciągać wnioski i reagować na boiskowe wydarzenia. Idziemy dalej z wiarą w kolejne dobre występy.
ŚLĘZA WROCŁAW – GKS GIEKSA KATOWICE 2:1 (2:1)
0:1 ? 28′
1:1 Piosna 36′
2:1 Szwarc 43′
Ślęza – Śmiechowicz, Szwarc, N.Zonenberg, Stachura, Butwicka, S.Piotrowska (90+1′ Batko), A.Piotrowska, J.Zonenberg (46’Król), Piekarska (66’Adamska), Piosna, Rozwadowska (74’Bondarewicz)
Zdjęcia z meczu dostępne są w galerii.



