I WLM – Porażka po zaciętym meczu

W meczu 18. kolejki rozgrywek I Wojewódzkiej Ligi Młodzików, Ślęza Wrocław przegrała ze Śląskiem Wrocław 3:4.

 

Trener Marcin Szczepankiewicz – To był mecz, w którym chłopcy zostawili na boisku naprawdę dużo serca. I właśnie dlatego szkoda tego wyniku, bo zasłużyli co najmniej na punkt.
Wejście smoka – dwie bramki w pięć minut! Pierwsze dziesięć minut to absolutna dominacja. 4’ – Kalinowski trafia w okienko po podaniu Deca. 5’ – Backer odbiera piłkę i sam kończy akcję na 2:0. W 7. i 8. minucie mogliśmy zrobić szybki nokaut – setki mieli Krzyżowski i Backer. Szkoda, bo mecz mógł wyglądać zupełnie inaczej.
Kontrowersje i niewykorzystane sytuacje – Gospodarze łapią kontakt w 12. minucie, gra się wyrównuje, ale to my dalej mamy swoje okazje. W 30. minucie Antczak wychodzi sam na sam po świetnym podaniu… i zostaje sfaulowany przez ostatniego obrońcę Śląska. Ku zdziwieniu wszystkich – tylko 2 minuty kary, zamiast czerwonej. Chwilę później, grając w osłabieniu, tracimy bramkę na 2:2 w ostatniej akcji pierwszej połowy.
Druga połowa – walka, charakter i kolejna kontrowersja. Po wyrównanym początku, w 45. minucie napastnik gospodarzy wchodzi bardzo ostro w naszego obrońcę, powala go i Śląsk wychodzi na prowadzenie. Sytuacja mocno dyskusyjna. Od tego momentu chłopcy wrzucają wyższy bieg i grają bardzo ofensywnie. W 60’ Molecki doprowadza do stanu 3:3.
Decydujący moment W 70. minucie mamy rzut wolny w dobrej strefie. Niestety po naszym stałym fragmencie rywale wyprowadzają kontrę i zdobywają bramkę na 4:3. Mimo ciągłych ataków do końca – wynik już się nie zmienia.
Brawo chłopcy! Za odwagę. Za walkę. Za charakter. Za to, że miło się patrzy na Waszą grę i indywidualne możliwości. Ten mecz mógł potoczyć się inaczej, ale pokazaliście, że jesteście drużyną, która nigdy nie odpuszcza.

ŚLĄSK WROCŁAW – ŚLĘZA WROCŁAW 4:3 (2:2)

Bramki – Kalinowski (as. Dec), Backer, Molecki

Ślęza – Dec, Dudek, Towarnicki, Kalinowski, Barwicki, Gawrecki, Molecki, Krzyżowski, Backer, Wiśniewski, Żyża, Bednarz, Antczak