Ślęza jesień 2024 – Skazane na pożarcie, a tymczasem

Drużyna Ślęzy zaskoczyła bardzo pozytywnie w rundzie jesiennej rozgrywek CLJ U16.

 

Jakże przewrotna i nieprzewidywana jest piłka nożna. Przed startem sezonu w Centralnych Ligach Juniorek dużo wyżej stały akcje zespołu U18, który miał być jednym z czołowych w swoich rozgrywkach. Zgoła inne nastroje panowały wokół drużyny U16, zwłaszcza po tym, gdy sporo zawodniczek grających w nim wcześniej zdecydowało się na zmianę barw klubowych. Nawet tak ambitna, a zarazem krytyczna wobec siebie trenerka – Aleksandra Kaczor – mówiła, że potrzebuje sporo czasu, by na nowo poukładać ten zespół. Tu i ówdzie pojawiły się też głosy, że w takim zestawieniu personalnym, ta drużyna będzie miała ogromne problemy z utrzymaniem się w tej klasie rozgrywkowej. Teraz, po rundzie jesiennej nastroje są zgoła inne. Drużyna Ślęzy praktycznie o utrzymanie martwić się już nie musi, a śmiało może spoglądać w górę tabeli, bo do 2. miejsca, które daje awans do ćwierćfinałów Mistrzostw Polski, zajmujący 5. pozycję zespół 1KS-u traci zaledwie 3 pkt. To też pokazało jak doskonałą robotę, zwłaszcza pod względem mentalnym wykonał duet trenerski, bo przecież Aleksandrę Kaczor cały czas wspierał Łukasz Wawrzyniak. To oni sprawili, że dziewczyny uwierzyły w siebie i osiągnęły już bardzo dużo, a mogą osiągnąć jeszcze więcej.

Już pierwszy mecz, w którym dziewczyny zagrały rewelacyjnie, wygrywając aż 8:1 w Bielsku-Białej pokazał, że nie musi być tak wcale, jak niektórzy przewidywali. Co prawda dwa kolejne przegrane mecze troszkę stonowały nastroje. O ile porażka w Katowicach z UKKS-em była bardzo wyraźna, to zdecydowanie bardziej bolał brak punktów w Lubinie, tym bardziej dlatego, że mocno przyczyniła się do tego pani z gwizdkiem. Co się stało, to się już nie odstanie, a najważniejsze w tym momencie było wyczyszczenie głów i wiara, że w kolejnych meczach będzie lepiej. Tak też było. Ślęza zremisowała w derbowym starciu ze Śląskiem, a następnie wygrała z aktualnym wciąż wicemistrzem Polski, GKS-em Katowice. Potem przytrafiła się porażka w Łodzi z faworytem nie tylko do wygrania grupy C, ale także do tytułu Mistrza Polski, bo takim jest UKS SMS. Trzy ostatnie mecze to popis żółto-czerwonych, które w każdym z nich nie dały najmniejszych szans rywalom.

Ta runda pokazała, że ta drużyna ma potencjał i to nie mały. Teraz, w okresie przygotowawczym młode piłkarki czeka praca, by ten potencjał jeszcze bardziej wyzwolić. Oto zadbać musi przede wszystkim sztab szkoleniowy, ale przecież do tanga trzeba dwojga, i o to, żeby tak też się stało, muszą też zadbać same dziewczyny.

W rundzie jesiennej w zespole Ślęzy zagrały 24 zawodniczki. We wszystkich meczach na murawie pojawiły się – Oliwia Batko, Aleksandra Kwilecka i Evelina Tkachenko. Najwięcej bramek – 6- strzeliła Oliwia Batko.

 

 

Ślęza jesień 2024 – Różne oblicza zespołów juniorów młodszych

Trzy zespoły juniorów młodszych Ślęzy rywalizowały w rozgrywkach ligowych w rundzie jesiennej. W miarę oczekiwań,a nawet powyżej ich, spisała się pierwsza drużyna, druga zawiodła, a trzecia zaskoczyła pozytywnie.

 

I WLJM

Celem drużyny prowadzonej w tym sezonie przez trenera Macieja Dębiczaka, było bezpieczne miejsce w tych rozgrywkach, a co za tym idzie, utrzymanie. Teraz, choć jesteśmy dopiero na półmetku tych zmagań, możemy śmiało powiedzieć, że cel ten zostanie zrealizowany, bowiem Ślęza zajmuje bardzo dobre 6. miejsce, które przed startem sezonu wzięlibyśmy w ciemno. Apetyt jednak rośnie w miarę jedzenia, stąd też mamy nadzieję, że wiosna będzie jeszcze lepsza, co pozwoli zakończyć sezon na wyższym niż obecnie zajmowanym, miejscu.

Ślęza jesienią była drużyną bezkompromisową, czyli albo wygrywała albo przegrywała, ani razu nie dzieląc się punktami z przeciwnikami. Tych zwycięstw było o jedno więcej niż porażek. Nasza drużyna przegrywała przede wszystkim z rywalami ze ścisłej czołówki, i czasami były to porażki bolesne. Żółto-czerwoni od czasu do czasu potrafili z tymi zespołami toczyć też równorzędne boje, jak choćby w przegrany 4:5 starciu z FC Wrocław Academy (3. miejsce), czy też grając bardzo dobrą pierwszą połowę w Głogowie, z Chrobrym (2. miejsce). Z pozostałymi drużynami Ślęza zazwyczaj dawała sobie radę, poza jednym wyjątkiem, czyli przegranym spotkaniu z dużo  niżej notowanym Olympicem.

Ogólna ocena rundy jesiennej jest dobra, choć zawsze możemy powiedzieć, że mogło być lepiej. Może tego lepiej doczekamy się wiosną, bo jest to możliwe.Warunkiem tego jest dobre przepracowanie okresu przygotowawczego.

Jesienią w zespole Ślęzy zagrało 31 zawodników. Tylko jeden – Tomasz Wróbel- wystąpił we wszystkich spotkaniach. Najlepszym strzelcem był Maciej Góral – 5 bramek.

 

II WLJM

Ślęza II to zespół oparty na zawodnikach drużyny, która wiosną znakomicie spisała się w rozgrywkach trampkarzy. Wydawać się mogło zatem, że po przejściu do wyższej kategorii wiekowej ta drużyna powinna dobrze też sobie radzić w rozgrywkach II WLJM, w których większość stanowiły zespoły U16, czyli takie jak Ślęza II. Nie ukrywamy, że widzieliśmy żółto-czerwonych w czołówce ligowej tabeli, lecz rzeczywistość okazała się być zgoła inna. Po kiepskim starcie, czyli dwóch porażkach, w tym bardzo niespodziewanej w Jaworzynie Śląskiej, w kolejnych czterech meczach, żółto-czerwoni zdobyli 10 pkt, co mogło sugerować, że  wskoczyli na właściwe tory. Tymczasem jak się potem okazało, Ślęza II więcej punktów zdobyć już nie zdołała, przegrywając pięć kolejnych meczów. To sprawiło, że nasza drużyna obsunęła się na 8. miejsce w tabeli, z przewagą zaledwie 3 pkt nad strefą spadkową.

Dlaczego ta drużyna spisała się zdecydowanie poniżej oczekiwań i co trzeba zrobić by wiosną było lepiej ? Na te pytania muszą odpowiedzieć sobie sami zawodnicy oraz ich trener. Ten zespół ma potencjał żeby grać zdecydowanie lepiej i trzeba wierzyć, że wiosną ten potencjał zostanie uwolniony.

W drużynie Ślęzy II jesienią zagrało 38 zawodników. Jedynym, który zagrał we wszystkich spotkaniach był Jakub Piskorek. Najlepszymi strzelcami byli Iwo Czyczerski, Iyani Berezowski-Barton i Mykhaiło Polchuk. Każdy z nich strzelił 3 gole.

 

III OLJM

Ślęza III to zespół, którego zawodnicy w dużej większości, od początku swojej piłkarskiej przygody trenują z renerem Wojciechem Małkiem. Z powodzeniem ta drużyna rywalizowała  rozgrywkach młodzików i trampkarzy, a w obecnym sezonie przystąpiła do zmagań w kategorii juniorów mł. Do końca nie wiedzieliśmy, w której lidze zagra nasza ekipa, aż w końcu okazało się, że trafiła ona do III OLJM, czyli najmocniejszej z lig okręgowych. To mogło oznaczać, że drużynę czeka trudne wyzwanie w rywalizacji o uniknięcie degradacji. Teraz spoglądając na tabelę i widząc w niej Ślęzę III na najniższym miejscu podium, możemy powiedzieć, że właśnie ta drużyna sprawiła nam jesienią bardzo przyjemną niespodziankę.

Ślęza jesienią przegrała tylko trzy mecze. Z liderującym Piastem Żerniki 1:3, tracąc dwa gole w samej końcówce. Z wiceliderem, WKS-em Śląskiem, nasza drużyna przegrała 3:6, mimo, że do przerwy prowadziła 3:2 i tu tracąc aż 3 gole ww ostatnich 10 minutach. Mimo porażek w tych meczach, drużyna pokazała, że stać ją na równą walkę z najlepszymi. Drużyna zaliczyła też niespodziewaną wpadkę jaką był przegrany mecz w Miliczu. Szkoda też remisu z Olympicem III, bo zwycięstwo w nim uciekło w 3 min. doliczonego czasu. W pozostałych spotkaniach były już tylko zwycięstwa, w tym najbardziej spektakularne 8:4 w Oleśnicy, mimo, że w tym starciu do 63 min. Ślęza III przegrywała 2:4.

Biorąc pod uwagę fakt, że w drużynie trenera Małka występowało też wielu młodszych zawodników, należy się tej ekipie jeszcze większe uznanie za to co zaprezentowała jesienią. Czy wiosną będzie równie dobrze ? A czemu miałoby być inaczej.

39 zawodników zagrało jesienią w drużynie Ślęzy III. Komplet 12-stu spotkań zanotowali Bartosz Polański, Adrian Miszewski i Jerzy Juszkiewicz. Najwięcej bramek – 7 – strzelił Iyani Berezowski-Barton.

 

Ślęza jesień 2024 – Słabo w lidze, fajnie w pucharach

Rundy jesiennej w rozgrywkach ligowych w wykonaniu zespołu juniorek U18 nie można zaliczyć do udanych.

 

Zespół juniorek Ślęzy występuje od początku jej powstania w Centralnej Lidze Juniorek, wpierw w kategorii U 17, a następnie U18. Nasza drużyna w kolejnych sezonach spisywała się w tych rozgrywkach różnie, ale praktycznie nigdy nie miała problemów, by w tej lidze się utrzymać. Przed startem obecnego sezonu nikomu chyba do głowy nie przychodziło, że Ślęza będzie grać o uniknięcie degradacji, a raczej stawialiśmy na to, że żółto-czerwona drużyna będzie jedną z czołowych w tej lidze. Rzeczywistość okazała się być zgoła inna. Po pierwszej rundzie Ślęza zajmuje dopiero 8 miejsce w tabeli, mając na koncie tylko 7 pkt, czyli tylko punkt przewagi nad strefą spadkową.

Gdy w lecie podczas obozu Ślęza wysoko wygrała z UKS-em 3 Staszkówka-Jelna, wydawać się mogło, że wszystko podąża we właściwym kierunku. Jednak, gdy tydzień przed startem rozgrywek 1KS wysoko przegrał z poznańskim Lechem, powinna się zapalić lampka ostrzegawcza, że coś jest nie tak. Tłumaczyliśmy sobie jednak wtedy, że sparing a rywalizacja ligowe to całkiem inna bajka. Tymczasem już w pierwszym meczu w Krakowie Ślęza przegrała 0:3 z FSA, czyli z rywalem, z którym zazwyczaj dobrze sobie radziła. Tydzień później lepiej nie było, bo na własnym boisku nasza drużyna przegrała 1:3 z Beniaminkiem Krosno. Zamiast spodziewanych punktów po 2. kolejkach, Ślęza miała czyste konto. Czekaliśmy na przebudzenie i takowego się doczekaliśmy. Dziewczyny odpaliły i to w znakomitym stylu w Katowicach, wygrywając 5:0 z GKS-em. W następnym spotkaniu Ślęza pewnie, bo 4:1 wygrała z Resovią, i wydawać się mogło, że drużyna wróciła na właściwe tory. Niestety, jak się później okazało, było to ostatnie ligowe zwycięstwo żółto-czerwonych w rundzie jesiennej. Z dalekiej Łęcznej, mimo naprawdę niezłej gry, punktów przywieźć się nie udało (porażka 1:2), podobnie jak z wyjazdowego spotkania z UKS-em Staszkówka Jelna (2:3). Mimo porażek w tych meczach, dziewczynom nie można było odmówić ambicji i woli walki. Tych cech zabrakło za to w domowym meczu z chyba największym faworytem do zdobycia tytułu Mistrza Polski, zespołem Czarnych Sosnowiec. Ten mecz oddany został praktycznie bez walki, a końcowy rezultat – 0:5 – był najmniejszym wymiarem kary. Jakże inny za to zobaczyliśmy zespół 1KS-u w derbach ze Śląskiem. Dziewczyny w tym starciu pokazały charakter i można powiedzieć, że „gryzły trawę”. Tym bardziej szkoda, że to starcie zakończyło się rezultatem 2:2, o czym zadecydował gol w samej końcówce, strzelony przez Śląsk.  W ostatnim meczu pierwszej rundy Ślęza nie miała wiele do powiedzenia w Bielsku-Białej, przegrywając z Rekordem 0:6.

O ile w rozgrywkach ligowych nie wiodło się naszej drużynie najlepiej, to całkiem inaczej wyglądało to w zmaganiach pucharowych. Dziewczyny sięgnęły po regionalne trofeum, wygrywając finał po serii rzutów karnych z Zorzą Pęgów. To dało im przepustkę na szczebel centralny, w którym w I rundzie Ślęza rozgromiła 9:0 KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. W II rundzie mimo dzielnej postawy, dziewczyny nie miały wiele do powiedzenia w starciu z najbardziej utytułowanym polskim klubem, Czarnymi Sosnowiec.

Szukając powodów dlaczego Ślęza jesienią zdobyła tak mało punktów, możny by powiedzieć, że najważniejszym z nich był fakt, że trener Kamil Łukojć praktycznie w każdym meczu miał ograniczone pole manewru przy ustalaniu jedenastki, która wybiegnie na mecz. Część juniorek grała często w pierwszym zespole, a też sporo dziewczyn nie mogło grać z powodu kontuzji. Mimo to uważamy, że zespół nie wykorzystał swojego potencjału, który predysponował do zajęcia wyższej lokaty, a przede wszystkim do zdobycia większej ilości punktów. Wierzymy, że wiosna będzie lepsza. Ślęza podczas rundy rewanżowej powinna rozpocząć marsz w górę tabeli, bo ten zespół jest po prostu na to stać.

W rundzie jesiennej, w ligowych meczach w zespole Ślęzy U18 zagrało 28 zawodniczek. We wszystkich spotkaniach na boisku pojawiły się : Marta Szwarc, Monika Piekarska i Karolina Badowska. Najwięcej minut, bo 752 spędziła na murawie Monika Piekarska. Najwięcej bramek – 4 – strzeliła Sandra Piotrowska.

 

Za nami testy do żeńskich drużyn Ślęzy Wrocław

W niedzielę w Centrum Piłkarskim Ślęza Wrocław – Kłokoczyce odbyły się testy do zespołów dziewcząt piłkarskiej Akademii Ślęzy Wrocław.

 
W zajęciach wzięło udział kilkadziesiąt młodych piłkarek z całej Polski, a o tym, która z nich być może w przyszłości zagra w Ślęzie Wrocław zadecyduje sztab szkoleniowy naszej drużyny.

 

Zdjęcia z testów dostępne są w galerii.

,

Zdjęcia z Mikołajek ze Ślęzą Wrocław

Prezentujemy galerię zdjęć z Mikołajek ze Ślęzą Wrocław.

 

 

Jest ona dostępna w zakładce: „Galerie” lub po kliknięciu w poniższe zdjęcie.

 

Dobry występ orlików z Terenowej

Drużyna orlików z oddziału „Terenowa” udanie zaprezentowała się w turnieju ITP Cup.

 

Trener Wojciech Małek – W niedzielę drużyna orlików z oddziału „Terenowa” zagrała w turnieju ITP Cup . Zawodnicy zaprezentowali się bardzo dobrze awansując do grupy „złotej ” i zajmując ostatecznie 6 miejsce na 18 startujących w tych zawodach zespołów. W drużynie zagrali zawodnicy z roczników 2014 i 2015.

Ślęza – Smektała, Bąk, Szczepura, Małek, Dziedzic, Mazur, Rej, Giszczyński, Pałys, Filipek, Jędrusiński

Urodziny Dominiki Drucks

Dzisiaj swoje urodziny obchodzi trener piłkarskiej Akademii Ślęzy Wrocław Dominika Drucks.

 

 

W tym szczególnym dniu życzymy jej dużo zdrowia, wiele radości z pracy w naszym klubie, uśmiechu po udanych akcjach swoich podopiecznych, a także samych pięknych chwil w życiu pozasportowym.

Zarząd, działacze, trenerzy, sportowcy, sympatycy 1KS Ślęza Wrocław oraz redakcja www.slezawroclaw.pl

Ślęza jesień 2024 – Zabrakło punktu

Zespół juniorów U19 Ślęzy Wrocław zakończył rundę jesienną na 3. miejscu, co oznacza, że wiosną wciąż będzie rywalizował w I WLJ.

 

Trudno jednoznacznie ocenić rundę jesienną w wykonaniu juniorów Ślęzy Wrocław. Spoglądając na tabelę, wydawać się mogło, że była to bardzo dobra runda, bo przecież 3. miejsce, 12 zwycięstw,  remis i 2 porażki, to bilans wydawać się by mogło, że znakomity. Tymczasem odczuwamy spory niedosyt, bo awans do wiosennych rozgrywek w lidze makroregionalnej był na wyciągnięcie ręki. Zabrakło do niego tylko i aż 1 pkt.

Po znakomitym poprzednim sezonie, zakończonym zajęciem 3. miejsc w lidze regionalnej, jak to co roku bywa, w zespole juniorów doszło do rewolucji kadrowej. Można było odnieść wrażenie, że drużyna nie jest tak mocna jak w poprzednich rozgrywkach i słychać było opinie, że tym razem o awans do makroregionu będzie trudniej. Poza konkurencją wydawała się być Miedź Legnica. Wśród faworytów był także Chrobry Głogów, a i inne wrocławskie ekipy, zwłaszcza Parasol i FC Wrocław Academy, też widziano w ścisłej czołówce. Okazało się jednak, że Ślęza ma jednak taki potencjał, by i tym razem powalczyć o awans.

W gronie faworytów do awansu raczej nie mówiło się o Górniku Polkowice, a zdawał się to potwierdzać mecz w 1. kolejce, w który żółto-czerwoni gładko rozprawili się z Górnikiem na jego obiekcie, wygrywając aż 5:1. Nikt chyba wówczas nie przypuszczał, że będzie to pierwsza, a zarazem ostatnia porażka polkowiczan w rundzie jesiennej. Tydzień później do Wrocławia zawitał Chrobry, a to spotkanie jest jednym z tych, przez które z awansu cieszyć się nie możemy. Zakończyło się ono remisem 1:1, na co ogromny wpływ miały decyzje sędziego, który nie wahamy się tego powiedzieć, wypaczył wynik tego starcia. W 3. kolejce Ślęza zagrała nieźle, ale musiała uznać wyższość faworyta, czyli Miedzi, przegrywając 0:2. Potem nastąpiła seria zwycięstw 1KS-u. niektóre z nich były bardzo efektowne, jak 12:0 z AP Brzeg Dolny, czy też 13:0 z Bielawianką, a niektóre po ciężkich boju, jak 3:2 z Karkonoszami i 2:1 w Świdnicy z Polonią. Ślęza zagrała też bardzo dobry mecz z Olympicem, wygrywając 6:1, ale w 9. kolejce, mimo zwycięstwa 3:0 z Parasolem, zadowoleni już z gry naszych juniorów być nie mogliśmy. Nie zagrali oni bowiem tak, jak do tego zdążyli nas przyzwyczaić, a ta gorsza dyspozycja nie była niestety jednorazowym przypadkiem. Wszystko co najgorsze w tej rundzie przydarzyło się nam w Wołowie. Nikt chyba nie przypuszczał, że właśnie na tamtejszym stadionie, żółto-czerwoni nie zdobędą choćby punktu, a tymczasem zagrali fatalnie, przegrywając aż 1:4. Ta porażka mocno ograniczyła szanse 1KS-u na awans, ale wciąż on był możliwy. Nie zależał o jednak już tylko od wyników naszej drużyny, która musiała tylko wygrywać i tak też do końca rundy czyniła, ale też od rezultatów innych meczów. Niestety, jeden z nich zadecydował, że nasze marzenia o awansie prysły, niczym bańka mydlana. Było to spotkanie 13. kolejki, w którym Miedź przegrała z Górnikiem 0:2, dzięki czemu to zespół z Polkowic przed dwiema ostatnimi kolejkami stanął przed ogromną szansą na awans i te szansy nie zmarnował.

Po takiej rundzie, mimo że co powtórzymy, była ona dobra, nie można jednak nie mówić o rozczarowaniu. Były też jednak pozytywy, a takimi były występy aż 7 juniorów w pierwszym zespole Ślęzy w rozgrywkach III ligi. Część z tych chłopaków miała możliwość przekonania się, jak wielka przepaść dzieli rozgrywki juniorskie z dorosłym futbolem i jak dużo muszą jeszcze pracować, by w tej seniorskiej piłce zaistnieć.

Wiosną drużyna juniorów Ślęzy wciąż rywalizować będzie w lidze wojewódzkiej i tak naprawdę, będzie to rywalizacja o pietruszkę. Oczywiście celem będzie zwycięstwo w każdym meczu, ale jak już zapowiadał trener Tomasz Woźnicki, w rundzie rewanżowej będzie on dawał szansę młodszym zawodnikom, by mieli się oni okazję ogrywać w tej lidze i byli przygotowani na kolejny sezon, w którym 1KS znów będzie się starał powalczyć o coś więcej.

Jesienią w zespole juniorów zagrało 26 zawodników. Komplet, 15-stu spotkań zanotowali Jakub Zawadzki, Oskar Zawanowski, Wiktor Bielecki i Sebastian Jezierski. Najwięcej minut na boisku, bo 1298 spędził Jakub Zawadzki. Najlepszym strzelcem z 15-stoma golami na koncie był Sebastian Jezierski. On też najczęściej, bo 15 razy,asystował przy golach zdobywanych przez innych zawodników.

 

 

 

 

Drużyna młodzików pograła z zespołami z Europy i USA

Zespół młodzików Ślęzy Wrocław przez trzy dni rywalizował w turnieju „Number One Cup”.

 

Trener Marcin Szczepankiewicz – Czy było warto? … Było, zebraliśmy bezcenne doświadczenie. Jak się sprawdzać to na tle najlepszych, w tym zagranicznych drużyn. W turnieju zagraliśmy na swoim dobrym poziomie. Najlepszy nasz mecz to ten z Sunderlandem (Anglia), a  najsłabszy z  Deltż Warszawa. W spotkaniu z Paris SG (Francja) chłopcy dali z siebie wszystko, ale z dysponującym takimi warunkami fizycznymi przeciwnikiem,  nie mamy obecnie szans wygrać. Każdy z chłopców dostał podobną ilość minut, co było dla mnie ważne, i każdy ten czas na boisku wykorzystał. Bardzo duża intensywność każdego meczu, ostra i szybka gra, różne style gry. Turniej wygrała Parma Calcio, pokonując w finale FC Porto. Były to zawody z udziałem zespołów z 17. federacji piłkarskich (Polska, Włochy, Portugalia, Anglia, Walia, Francja, Niemcy, Dania, Czechy, Słowacja, Ukraina, Litwa, Estonia, Austria, Węgry, Finlandia i USA), w sumie 37 drużyn. Wśród nich takie marki jak: Liverpool, FC Porto, Sporting Lizbona, Inter Mediolan, Parma Calcio, FC Frankfurt, Lech Poznań, Zagłębie Lubin, Śląsk Wrocław. Za rok na ten turniej już się wpisujemy. Przez 3 dni rywalizacji zagraliśmy 9 meczów, a naszymi rywalami były drużyny Paris SG (Francja), Sunderland AFC (Anglia),Rukh Lviv (Ukraina), FC23 Sports Academy (USA), E-PPRO (Anglia), OK Castkovce (Słowacja), Bukowina Chernovsy (Ukraina), AKS SMS Łódź  i K.S. Delta Warszawa.

Ślęza – Zabrzecki Adrian, Wiśniewski Wiktor, Żyża Tymek, Kalinowski Filip, Wójcikowski Jakub, Antczak Szymon, Zając Maciek, Bałd Michał, Kita Benjamin, Backer Sebastian, Gawrecki Piotr, Kroczak Filip.

3.miejsce młodziczek w halowym turnieju

Zespół młodziczek Ślęzy Wrocław zajął 3. miejsce w Rozegranym w Książu Wlkp. halowym turnieju „Olimpic Winter Cup”.

 

Trener Zuzanna Frączkiewicz – Tegoroczne granie zakończyłyśmy turniejem halowym zorganizowanym przez Olimpic Śrem. W pierwszym meczu z gospodyniami chyba jeszcze wychodziliśmy z samochodów, mimo sporej ilości sytuacji przegrywamy mecz 0:3. W kolejnym spotkaniu dziewczyny zdeterminowane wygrywają 4:0 z oddziałem Lecha Poznań. Dzięki temu zwycięstwu wychodzimy z grupy, trafiamy na Futsal Gostyń. Przeciwniczki pokazały swoje większe doświadczenie z hali i wygrały z nami 9:0. W meczu o trzecie miejsce rewanżujemy się Olimpicowi i wygrywamy 1:0. Dziewczyny dziś pokazały bardzo dobrą grę w ataku (brakowało skuteczności lub siły w uderzeniach). W obronie natomiast nie grałyśmy równo, co spowodowało że traciliśmy bramki, głównie po kontratakach. Dziękuję dziewczynom za zaangażowanie, dziękuję również rodzicom za wsparcie.

Wyniki :

Ślęza – Olimpic Śrem 0:3
Ślęza – LPFA Dominowo-Krzykosy 4:0 (bramki – Bartosińska 2, Stawska, Bartkowiak_
Ślęza – Futsal Gostyń 0:9
Ślęza – Olimpic Śrem 1:0 (Banaszak)

Ślęza – Kiziulewicz, Bartkowiak, Bartosińska, Banaszak, Ćwiek, Małek, Raus, Stawska, Prokopenko