Wysokie zwycięstwo „jedynki” trampkarzy i porażka „dwójki”

Pierwszy zespół trampkarzy Ślęzy zanotował kolejną dwucyfrówkę, a drugi przegrał z liderem po golu straconym w doliczonym czasie.

 

10. kolejka II Wojewódzkiej Ligi Trampkarzy

ŚLĘZA WROCŁAW – JEDENASTKA KĄTY WR. 11:0 (6:0)

Bramki – Supkowski 4, Wieczorek 2, Kamiński 2, Sanecki, Cyran, Słowiński

Ślęza – Siwek (41’ Bis), Marciniak (50’ Kabała), Sanecki, Pawłowski, Kawałko, Czepiżak (50’ Słowiński), Ordoń (50’ Czerski), Szpaderski (41’ Kamiński), Wieczorek (50, Kowal), Supkowski, Cyran

Trener Wojciech Czwrtos – Kolejny mecz bez historii na naszą korzyść. Szkoda, że głównym aktorem spotkania chciał zostać pan z gwizdkiem, dzięki czemu dostarczył zebranym kibicom dawkę dobrego humoru.

Zdjęcia z meczu dostępne są w galerii.

 

10. kolejka IV Okręgowej Ligi Trampkarzy

ŚLĘZA II WROCŁAW – AP FOOTBALL WROCŁAW 2:3 (1:1)

1:0 Słowiński 4′
1:1 Pawliszak 39′
1:2 Górski 56′
2:2 Kamiński 60′
2:3 Olkiewicz 80+1′

Ślęza II – Mackiewicz, Wróblewski, Kiwak, Bukowski, Słomski, Kowal, Kamiński, Lech, Szwed, Stadnicki, Słowiński oraz Kabała, Szpik, Janowski, Wawrzyniak, Kosiński

Po cichu liczyliśmy, że Ślęza II będzie pierwszym zespołem, który wygra z AP Football. Początek meczu zdawał się potwierdzać, że tak może się stać, bo już w 4 min. po podaniu Szymona Słomskiego, kapitalnie uderzył Koma Słowiński, dając prowadzenie naszej drużynie. Po początkowej przewadze żółto-czerwonych, imponujący nie tylko warunkami fizycznymi, ale też niezłymi umiejętnościami, zespół lidera zaczął się odgryzać, i stwarzać coraz więcej zagrożeń. Dwukrotnie przed utratą bramki ratował Ślęzę Ksawery Mackiewicz, wygrywając pojedynki sam na sam, ale i żółto-czerwoni mieli znakomite okazje, jak choćby te których  nie wykorzystali Jakub Lech i Bartosz Wróblewski. Tuż przed przerwą goście zdołali wyrównać, co zapowiadało spore emocje w drugiej odsłonie. Lider już na jej początku miał kilka znakomitych okazji, ale wykorzystał dopiero tę z 56 min. Ślęza zdołała odrobić straty w 66 min. po bramce Bartosza Kamińskiego, bezpośrednio z rzutu rożnego. Obie drużyny dążyły do przechylenia szali zwycięstwa na swoją korzyść i udało się to uczynić, już w doliczonym czasie, liderowi.

Zdjęcia z meczu dostępne są w galerii.