Ślęza sezon 2025/26 – Różne nastroje wśród zespołów juniorek
Drużyna juniorek U18 opuściła szeregi Centralnej Ligi Juniorek U18, a zespół U16 na za sobą niezły sezon.
U18
Pierwszy raz od momentu powstania rozgrywek CLJ, Ślęza Wrocław zajęła w nich spadkowe miejsce. Już po rundzie jesiennej, po której nasza drużyna zajmowała 8. miejsce, mając tylko punkt więcej niż kolejny, będący w strefie spadkowej zespół, wiedzieliśmy, że wiosna będzie ciężka, lecz mimo to liczyliśmy na to, że uda się zachować miejsce w CLJ. Niestety, teraz już wiemy, że się nie udało. Czemu tak się stało ? Przyczyn było kilka. Dla Ślęzy priorytetem w tym sezonie był awans pierwszego zespołu do Ekstraligi i ten wymarzony cel udało się osiągnąć. Co to ma wspólnego z zespołem juniorek ? Okazuje się, że sporo. Jak wiemy, w drużynie trenera Arkadiusza Domaszewicza występowało sporo dziewczyn, które jeszcze są juniorkami. Gdy kalendarz tak się układał (a było tak stosunkowo często), że mecze się pokrywały, normą było, co jest oczywiste i zrozumiałe, że młode piłkarki znajdowały się w kadrze pierwszej drużyny. To też oczywiście wpływało na osłabienie zespołu juniorek. Gdyby też szukać przyczyn, można by wspomnieć o absurdalnym naszym zdaniem regulaminie, nie pozwalającym młodszym zawodniczkom na grę w drużynie U18, a co jest paradoksalne, mogły one grać w drugiej drużynie seniorek. Mimo to uważamy, że Ślęza swoją szansę na utrzymanie straciła na boisku. Bardzo ważny w tym kontekście był pierwszy mecz rundy rewanżowej, czyli porażka w Krakowie z FSA. Potem było bardzo ważne zwycięstwo z Beniaminkiem Krosno. Kolejne mecze, to porażki z wyżej notowanymi rywalami, z których najbardziej bolała ta 2:3 w derbowym starciu ze Śląskiem. Drużyna nie zamierzała się poddać i w końcówce sezonu zaczęła wygrywać. Zwycięstwa w Krakowie z UJ-tem i u siebie z Zagłębiem wyraźnie poprawiły nasze nastroje. Potem był remis w Bielsku-Białej z Rekordem, z jednej strony wydawać się mogło, że bardzo cenny, a z drugiej okazało się, że niestety nic nie dający. Na koniec sezonu karty rozdawać miał Górnik Łęczna, który niespodziewanie przegrał u siebie z FSA, a następnie w mocniejszym składzie wygrał we Wrocławiu ze Ślęzą 2:1 i te mecze zadecydowały, że to drużyna z Krakowa pozostała w CLJ.
Sport to też porażki i trzeba je przyjąć na klatę. Tak też czynimy. Na szczęście nasze młode piłkarki nie zostają na lodzie, bo po awansie drugiego zespołu do II ligi będą miały możliwość gry na wysokim poziomie i podnoszenia swoich umiejętności. A w międzyczasie powalczą o powrót do rozgrywek centralnych i mocno wierzymy, że uda im się to uczynić.
W sezonie 2025/26 w zespole U18 zagrały 32 zawodniczki. Najwięcej, bo 18 spotkań zaliczyła Karolina Badowska. Najwięcej minut na murawie – 1529 – spędziła Agata Ziembińska. * bramek strzeliła Sandra Piotrowska, będąca najskuteczniejszą zawodniczką drużyny.
U16
Drużyna prowadzona przez trener Aleksandrę Kaczor miała za cel zachowanie miejsca w CLJ U16 i ten cel osiągnęła. Patrząc na potencjał kadrowy innych zespołów i porównując go z naszym, trudno było liczyć na coś więcej, ale też wiedzieliśmy, że zespół ten jest w stanie powalczyć z najlepszymi i sprawić przyjemne niespodzianki, tak jak choćby jesienne zwycięstwo w derbach ze Śląskiem. Wiosną nasza drużyna sprawiła taką wygrywając w Bielsku-Białej z Rekordem. Ślęza była też bliska sprawienia sensacji w Łodzi, gdzie jeszcze do 60 min. prowadziła z SMS-em 1:0, a gola na 1:2 straciła w 79 min. (przypominamy, że w tej kategorii gra się 80 minut). Nieźle też wyglądało starcie (1:3) z drugim zespołem tych rozgrywek UKKS-em Katowice. Dziewczyny zrobiły za to swoje wysoko wygrywając z zespołami z Opolszczyzny i w końcowym rozrachunku pewnie utrzymały się w rozgrywkach centralnych.
W sezonie 2025/26 w drużynie U16 zagrały 32 zawodniczki. Najwięcej spotkań – 17 – rozegrała Jadwiga Śródka. Ona też strzeliła najwięcej, bo 14 bramek.



